Kategorie:
Nie wiem jak nazwać wyniki naszego ostatniego spotkania. „Denne” będzie bardzo adekwatnym słowem. Jeszcze miesiąc przed turą byłem dość optymistycznie nastawiony i zakładałem, że zapunktuje z osiem osób przynajmniej. Tymczasem…
Nie za bardzo już wiem, jak te nasze kolejne zmagania opisywać, jeśli tura jest na krakowskich wodach. Wyniki są albo skrajnie słabe, albo kuriozalne., jak na zwody spinningowe. Szczególnie wody…
Szósta tura naszej LSM to był inny wędkarski świat, niż w turze poprzedniej. Nie muszę uprawiać pisanego kabaretu, nie muszę koloryzować. Bo było po prostu emocjonująco, była masa brań, sporo…
Proszę Państwa – półmetek tegorocznej Ligi Spinningowo -Muchowej. Elita, udawadniająca malkontentom, że w polskich wodach można się wyłowić, że punktowanie 18cm okoni, 25cm klonków to obciach. Przecież są większe. Wędkarskie…
Na turę pojechałem bez treningu. Nastawiłem się na wysoką wodę i bardzo trudne warunki terenowe. Miałem sprzęt pod grubego klenia/bolenia. W odwodzie uzbrojony kij do 100g z linką 40kg i…
No, po trzech pierwszych turach mamy trzech zdecydowanych liderów Ligi 2024. Z naszej sporej w tym sezonie gromadki, tylko Zygmunt, Bronek i Paweł zapunktowali w każdym dotychczasowym etapie tegorocznej rywalizacji….
W tym roku majówka dała radykalnie lepsze wyniki, niż te przez ostatnie dwa lata. Przynajmniej części z nas. Pierwszy raz w trochę niezdrowy sposób zazdrościłem. Daleki byłbym od tego, że…
Dziś tematy, które na ogół, niestety mało kogo interesują, a od których, jak pokazuje bieżąca rzeczywistość, na około krakowskich wodach, będzie zależeć nasze wędkarstwo. Albo inaczej – czy będzie ono…
Koledzy śmieją się ze mnie do teraz. Wędkarstwo jest tak obarczone szczęściem i przypadkiem, oraz taką ilością zmiennych, że gdyby ktoś umiał to wszystko przewidzieć, byłby non stop najlepszy. Krótko…
Już mniej subiektywny, za to bardziej frustrujący. Mija 10 lat odkąd zrobiłem osobisty, aczkolwiek chyba uczciwy ranking rzeczek pstrągowych okręgu. Taki pierwszy w historii naszych terenów z wędkarskiego punktu widzenia….
Za nami pierwszy etap rywalizacji w naszej Lidze Spinningowo-Muchowej. Mógłbym ją zatytułować „w poszukiwaniu świętego Graala”. Sami się nie raz śmiejemy, że teraz bardziej przeżywamy nie wyniki, gdyż na ogół…

„Dziki” rekord
Przeżyłem ostatnio piękną przygodę. Pobiłem swój kolejny, prywatny rekord i to w gatunku, którego specjalnie nie brałem pod uwagę. Fakt faktem, że nie musiał się

Liga Spinningowo – muchowa 2021. IX tura – starorzecze
Gdyby proponujący na listopad starorzecze, wiedzieli, co wydarzy się tam w tym sezonie, to pewnie łowilibyśmy gdzie indziej. Od 2018r starorzecze nie jest już moim

Nowe przynęty Fishchaser
W katalogu przynęt Fishchaser są nowe pozycje. Na dwie chciałem szczególnie zwrócić uwagę. O pierwszej powinienem napisać już dawno, bo teraz to ostatni dzwonek, gdy

Poświęcenie
Żyję trochę innymi tematami i nawet nie mam na myśli cyrku z PZW, tylko inne trudności, jakie życie po prostu przynosi, nawet jeśli nas samych

Dlaczego jest jak jest… – c.d.
Witam Wszystkich! Dobra wiadomość: oficjalnie zarząd okręgu przywrócił stare okresy ochronne bolenia i sandacza, czyli sandaczowi przywrócono wydłużony okres [od 1 stycznia], a boleniowi w

Liga Spinningowo – muchowa 2021. VIII tura – Wisła [miejskie W3]
No, był pogrom. Nie ryb tylko nas – wędkarzy. Takiej mizerii w tym roku jeszcze nie było. Zaciążyła bez wątpienia aura, gdzie po niezwykle wietrznym

Oby nie ostatni taki głos
Jest coś na rzeczy, że jakieś niekoniecznie jasne chmury zbierają się nad PZW. Na razie różne spekulacje, co jest tego powodem zostawię, gdyż ciężko mi

Dlaczego jest, jak jest – część…nie wiem już która 🙂
Trochę wahałem się o czym pisać. Wędkarsko mam się czym pochwalić, ale wczoraj byłem na Bulwarowej, na przesłuchaniu. Przesłuchanie to dobre słowo. Zostałem wezwany jako

Sandacz w teorii
A mówią, że nic dwa razy się nie zdarza! Otóż Tommy, choć nie na mojej miejscówce, zaliczył fenomenalny sandaczowy wypad. Nieskromnie powiem, że miałem w

Brak mi słów [nowy rekord]
Czy można zaliczyć lepszą niż poniższa relacja, recenzję swoich porad, jak złowić sandacza? Wciąż jestem na haju po wypadzie z soboty na niedzielę. Kolega stwierdził,

Dlaczego jest jak jest – z ostatniej chwili.
Poniższy wpis [teraz nieznacznie zmieniony] miałem zamiar zamieścić w zimie, gdy nie bardzo jest co pisać, jako wyjaśnienie i zamknięcie tematu „cichej” likwidacji okresu ochronnego

Sandacz – moje pierwsze [świadome] kroki
O ile wiosna rozkręcała się wolno w tym roku, to jesień przyjdzie chyba o czasie i dość wyraźnie pokazuje nam, że lato już za nami.