Kategorie:
Sezon się kalendarzowo rozkręcił. Realnie wygląda to dość powściągliwie. Jak na wiosnę przystało – będą jazie. Takie bardzo skromne krakowskie, jak i ryby już godne, ale spoza naszego okręgu. Będzie…
Zapraszamy na sprzątanie Wisły. Akcja ma miejsce w rejonie stopnia Przewóz. Rok temu zgromadziła ponad pięćdziesiąt osób. Na miejscu będą także przedstawiciele Małopolskiej Ochrony Wód i Środowiska – stowarzyszenia składajacego…
Mamy coraz mniej normalnych łowisk w okręgu krakowskim. Za normalne łowisko uważam takie, gdzie jak stanie nawet w słaby dzień ponad dwudziestu kumatych spinningistów/muszkarzy, to może i niewielkich [na nasze…
Przedwczesna ale bez wątpienia pożądana wiosna rozpala nadzieje i gna nas wszystkich nad wody. Jak zawsze wyniki mamy bardzo różne. Poniżej kilka refleksji o starcie już nie tyle sezonu pstrągowego,…
I już wszystko jasne! Znane są areny naszych tegorocznych zmagań w ramach Ligi Spinningowo-Muchowej. Nie brakło niespodzianek. Dziesiąta edycja naszego wędkarskiego MMA 🙂 Moje dzieci już na tydzień przed miały…
Pod tym szumnym tytułem w realiach naszego okręgu oznacza to miotanie się po kilku zaśmieconych rzeczkach, gdzie każda ryba cieszy, a pstrąg 30+ jest jak święty graal. Ostatnie dni przed…
Długo zbierałem się do napisania ostatniej, chyba najmniej interesującej i najbardziej smutnej części podsumowania minionego sezonu. Poniższy tekst będzie moją subiektywną oceną wszelkich działań na rzecz odratowania zasobów wodnych okolic…
Zanim przejdę to tematu wpisu, chciałem zaprosić wszystkich chętnych do udziału w naszej Lidze Spinningowo-Muchowej 2025. To okrągła X edycja! Nie ukrywam, iż te dziesięć lat było najważniejszym, choć bardziej…
Dziś dwa tematy. Pierwszy – niejako kontynuacja poprzedniego wpisu, nawiązująca do przynęt i ich roli w ostatecznym sukcesie, oraz to, o czym pisze mi się najłatwiej – co udało mi…
Poniższy wpis będzie jedną z kilku części, podsumowujących miniony sezon. Zauważę, że na ten moment sam nie jestem pewien, czy nie będzie to jeden z ostatnich [ostatni?] wpisów. Wśród nielicznych…
Dla mnie nasza Liga Spinningowo-Muchowa, to coraz bardziej te pół godziny przed rywalizacją, kiedy nierzadko do bólu można się pośmiać, bo faktycznie widać, że lubimy się zobaczyć. A potem to…
Przebieg ostatniej tury był na tle tego, co w tym roku nas spotyka – pozytywnie zaskakujący. Na dwudziestu dwóch wędkarzy, którzy pojawili się na turze, aż piętnaście osób zapunktowało. Nie…

„Dziki” rekord
Przeżyłem ostatnio piękną przygodę. Pobiłem swój kolejny, prywatny rekord i to w gatunku, którego specjalnie nie brałem pod uwagę. Fakt faktem, że nie musiał się

Liga Spinningowo – muchowa 2021. IX tura – starorzecze
Gdyby proponujący na listopad starorzecze, wiedzieli, co wydarzy się tam w tym sezonie, to pewnie łowilibyśmy gdzie indziej. Od 2018r starorzecze nie jest już moim

Nowe przynęty Fishchaser
W katalogu przynęt Fishchaser są nowe pozycje. Na dwie chciałem szczególnie zwrócić uwagę. O pierwszej powinienem napisać już dawno, bo teraz to ostatni dzwonek, gdy

Poświęcenie
Żyję trochę innymi tematami i nawet nie mam na myśli cyrku z PZW, tylko inne trudności, jakie życie po prostu przynosi, nawet jeśli nas samych

Dlaczego jest jak jest… – c.d.
Witam Wszystkich! Dobra wiadomość: oficjalnie zarząd okręgu przywrócił stare okresy ochronne bolenia i sandacza, czyli sandaczowi przywrócono wydłużony okres [od 1 stycznia], a boleniowi w

Liga Spinningowo – muchowa 2021. VIII tura – Wisła [miejskie W3]
No, był pogrom. Nie ryb tylko nas – wędkarzy. Takiej mizerii w tym roku jeszcze nie było. Zaciążyła bez wątpienia aura, gdzie po niezwykle wietrznym

Oby nie ostatni taki głos
Jest coś na rzeczy, że jakieś niekoniecznie jasne chmury zbierają się nad PZW. Na razie różne spekulacje, co jest tego powodem zostawię, gdyż ciężko mi

Dlaczego jest, jak jest – część…nie wiem już która 🙂
Trochę wahałem się o czym pisać. Wędkarsko mam się czym pochwalić, ale wczoraj byłem na Bulwarowej, na przesłuchaniu. Przesłuchanie to dobre słowo. Zostałem wezwany jako

Sandacz w teorii
A mówią, że nic dwa razy się nie zdarza! Otóż Tommy, choć nie na mojej miejscówce, zaliczył fenomenalny sandaczowy wypad. Nieskromnie powiem, że miałem w

Brak mi słów [nowy rekord]
Czy można zaliczyć lepszą niż poniższa relacja, recenzję swoich porad, jak złowić sandacza? Wciąż jestem na haju po wypadzie z soboty na niedzielę. Kolega stwierdził,

Dlaczego jest jak jest – z ostatniej chwili.
Poniższy wpis [teraz nieznacznie zmieniony] miałem zamiar zamieścić w zimie, gdy nie bardzo jest co pisać, jako wyjaśnienie i zamknięcie tematu „cichej” likwidacji okresu ochronnego

Sandacz – moje pierwsze [świadome] kroki
O ile wiosna rozkręcała się wolno w tym roku, to jesień przyjdzie chyba o czasie i dość wyraźnie pokazuje nam, że lato już za nami.