Kategoria:

Z wypraw nad wodę

Zaporowa wielkość – cz. II

Z braku czasu zaciskam zęby i przepraszam się z W2. Co mogę powiedzieć? Kilka ostatnich, króciutkich, bo max 3-godzinnych wypadów wlało we mnie ciut optymizmu,

Czytaj więcej

Zaporowa wielkość – cz.I

Coraz częściej staję przed dylematem: zrobić wpis, czy jechać na ryby. Mam w tym sezonie naprawdę mało czasu. Kotłuję się między dwoma pracami, studiem nagrań

Czytaj więcej

Pełnia sezonu

Co ja bym zrobił bez kolegów! Po pierwsze już widzę, iż ten rok będę mieć trochę trudniejszy wędkarsko, głównie z przyczyn czasowych [kilka przedsięwzięć związanych

Czytaj więcej

Dla formalności

Żeby nie było – majówkę trzeba odnotować. Ja zazwyczaj pierwsze weekendy maja mam takie sobie. Częściej słabe,  niż średnie. Do dzisiaj dostałem tyle zapytań jak

Czytaj więcej

Co w ostatnich dniach?

Dziś będzie bardziej reportażowo. Mniej pisania, a więcej obrazków. Zacznę od imprezy w Rudawie. Słowo „impreza” jest tu właściwe. Z roku na rok sprzątanie brzegów

Czytaj więcej

Dwie życiówki w cztery godziny

Kolejne dziwne dni. Ryby biorą niezwykle kapryśnie, wyspowo i diametralnie różnie w różnych częściach zbiornika, w zależności od typu przynęt i ich animacji. Paweł ma

Czytaj więcej

Zrozumieć ryby…

Fajnie by było ale się nie da. Z drugiej strony gdybyśmy wszystko o nich wiedzieli, to nie byłoby tej tajemnicy, tego elementu niewiadomej, który dla

Czytaj więcej