Dlaczego jest, jak jest… – cz. III
Dobra. Święta się skończyły. Otrzymałem wgląd w całość dokumentacji dotacji jaką zarząd naszego okręgu otrzymał od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – w
Kategoria:
Dobra. Święta się skończyły. Otrzymałem wgląd w całość dokumentacji dotacji jaką zarząd naszego okręgu otrzymał od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – w
Liga 2021 ruszyła! Jest nas w tym roku 22 startujących. Już po losowaniu zgłosił się jeszcze Jurek. Jak zwykle przed pierwszą turą oraz w sumie
Zanim przejdę do tematu tego wpisu, dwa zdania odnośnie petycji. Ja nadal się wstrzymuję z szerszym komentarzem całej sprawy, choć już wiemy, że zarząd zupełnie
To jest taki bardzo, bardzo spóźniony wpis. Początkowo miałem zamiar dodać go gdzieś na starcie lutego. Ale sam mam takie „wyniki”, że odwlekałem, odwlekałem, aż
Powyższego sandacza złowiłem w lutym rok temu. Miał ponad osiem dych. Zdjęcie mam stąd, że nijak nie chciał odhaczyć się w wodzie. Musiałem go wyjąć
Zacznę może tak: poniżej moja idealna na obecną wiedzę i umiejętności, preferowana lista łowisk do ligi: marzec – Kryspinów, kwiecień – Bagry, maj – Kanał
Wpisy Questa ale przede wszystkim kilkanaście maili oraz jeszcze wcześniej telefonów od znajomych, którzy namawiali mnie, by coś zrobić w temacie tych chorych naszym zdaniem
Myślałem, czy nie lepszym tytułem dla tego wpisu byłoby „Z prawnikiem nad wodę”, ale jednak bardziej będę zastanawiać się skąd się biorą kontrowersyjne zmiany w
Dziś będzie o przynętach. Zanim przejdę do głównego punktu programu pochwalę się trofeami za wygranie ligi. Fishchaser nadesłał hojną paczkę. Spowodowała ona przekroczenie masy krytycznej
Cofam wszystko, co czasem pisałem, że wyniki w jakiejś turze ligi były słabe. No, może ze dwa razy tak się rzeczywiście zdarzyło przez te 5
Nie myślę o sobie w kategoriach tzw. [tfu!] celebrytyzmu, ale miałem ostatnio, czyli w grudniu dwa zdarzenia. Najpierw jakiś „kolo” zagadał do mnie, szczerze powiedziawszy
Trochę się wkręciłem w mały maraton pod koniec grudnia. Bez ściemy, to trafiłem tylko jeden dobry dzień, jak na przeciętne polskie realia okoniowe, choć trochę