Kategoria:

Z wypraw nad wodę

Kilka spostrzeżeń

Kolejne dwie doby, to dość radykalna zmiana aury. Nocami panuje zdecydowany mróz, nawet do minus 7 stopni. W dzień jest realnie ledwo na plusie, ale

Czytaj więcej

Obiecujący początek sezonu

Pierwszego dnia sezonu musiałem odpuścić. Ponieważ temperatury były plusowe, przed wyjazdem na koncert pojechałem tylko zobaczyć, jak się ma stan wody na pobliskiej rzeczce, choć

Czytaj więcej

„Podlodowa” końcówka

Jednak się udało. Wprawdzie dzień wcześniej aura była znacznie łaskawsza, tyle, że były ważniejsze sprawy do zrobienia. Nie mniej, w ostatni ranek 2013 roku stawiłem

Czytaj więcej

Od świtu do zmierzchu

Nie wiem, czy uda mi się pojechać jeszcze raz na ryby w tym roku. Niby mam taki plan. Tak, czy inaczej, jeśli to było zakończenie

Czytaj więcej

Miłe zaskoczenie

O tym, że nie zawsze warto kierować się pogodą, czy innymi okolicznościami na „nie” , niech świadczy niedzielny wyjazd. Rozsądek podpowiadał, by pojechać  dzień wcześniej

Czytaj więcej

Kleń na zimno

Czasami banalna zmiana powoduje diametralnie różny wynik.  Jak napisałem kiedyś, po smutnych testach starorzecza, poszedłem po pociechę nad pobliską rzekę.  Jest tam, około 2km niżej

Czytaj więcej

Smutno

Tak jak duże rzeki latem, tak późną jesienią uwielbiam wszelkie bajorka, dające szanse na brania wprawdzie na ogół niewielkich ryb, ale licznych. Zgodnie z moim

Czytaj więcej

Zwykły wiejski staw

Zaczyna się ta część sezonu, gdy ryby, nawet jeśli są, to biorą powściągliwie. Efektem jest większe zainteresowanie wędkarzy tym, co można nazwać elementem politycznym w

Czytaj więcej

Dwa w jeden dzień – cz.II

Wyjęcie mojego największego jak dotąd jazia, zupełnie „ustawiło” dzień. Całkiem na luzie kontynuuję spacer bagienkiem. Robi się przy tym pogodnie i ciepło. Owady jakby czuły,

Czytaj więcej

Dwa w jeden dzień – cz.I

Jest późny październikowy wieczór. Gdzieś za plecami, za wielkim wzgórzem dogasa słońce. Po długim, naprawdę, wyjątkowo długim marszu tego dnia, stoję wreszcie przy aucie. Jest

Czytaj więcej

Gra na cienkiej strunie

Obawiam się, że moje relacje staną się nudne. Co mam jednak zrobić, że te miśkowate jazie są, biorą i mają bardzo przyzwoite gabaryty?  Chyba każdy,

Czytaj więcej

Magiczne kręgi

Nie, nie chodzi mi o kręgi w zbożu. Mam na myśli delikatne aczkolwiek wyraźne chlupoty dużych jazi. Dostojne, majestatyczne. Takie bez pośpiechu. Grube grzbiety co

Czytaj więcej