Kategoria:

Z wypraw nad wodę

Przełom

Miewam ostatnio taki sen. Śni mi się nawet po kilka razy. Wersje różne, ale finał taki sam. Siedzę za wysokimi trawami. Na mulistej płyciźnie widzę

Czytaj więcej

Dobre popołudnie

Zrobiło się trochę zaległości. Tekstowo jestem dopiero w połowie kwietnia. Nie mam zamiaru w nieskończoność zanudzać Was jaziami, ale mam nadzieję, że jeszcze trochę wytrzymacie.

Czytaj więcej

Życiówka w galerii C&R

Otrzymałem na pocztę przepiękne zdjęcie z przekozackim pstrągiem potokowym. Dzikim pstrągiem z dzikiej rzeki. Pstrąg wrócił do wody. Dawno się tak nie ucieszyłem. Z dwóch

Czytaj więcej

Wielbicielki słońca

By nie było zbyt nudno, zrobiłem małą odskocznię od jazi. Nie wiem, czy wzdręgi są dla Was na tyle atrakcyjne, by poświęcić im cokolwiek czasu.

Czytaj więcej

Metr jazia [w dwóch rzutach]

Życie wędkarzy nie rozpieszcza. No, chyba, że się jest emerytem o w miarę środkach do życia i niezłym zdrowiu. Cały tydzień słuchałem tylko ile wyjść

Czytaj więcej

Uciekając przed cieniem

Wygląda, że będzie świetny sezon jeśli chodzi o jazie. Wprawdzie kolejne przedpołudnie miało być zabawą ze wzdręgami, ale że coś mi nawaliło w elektryce, to

Czytaj więcej

Worek się otworzył

Jazie rozkręciły się na dobre. Pierwszy dzień nad wodą już po pierwszych 30 minutach dał prawie półmetrową rybę, zaraz potem „skopałem” branie dające mi na

Czytaj więcej

Jak w książkach…

Tytuł trochę na wyrost. Tak naprawdę było bardzo, bardzo ciężko, choć nie przegrałem wirtualnego zakładu, w którym postawiłem nowy kij. W tym marcowym łażeniu za

Czytaj więcej

Emocje już były

To będzie o tyle dziwny tekst, że nie dokumentowany fotkami. Piszę go jednak z jednego powodu: wszyscy wyposzczeni zimową przerwą spinningiści, którzy nie łowią z

Czytaj więcej

Jak nie złowiłem nic

Ostatnie, moje rzadkie przez chorobę wyjazdy, były wręcz katastrofalne. Powiedzieć, że nie złowiłem nic, tak zupełnie zero to też nieprawda ale efekty były żenujące. Chwilę

Czytaj więcej

Mała, tajna

Wyobraźcie sobie taką rzecz: mała, naprawdę mała, zapomniana rzeczka nizinna. Kiedyś w odległych latach zarybiona pstrągiem. Wiem, wiem – brzmi, jak żart. Jak marzenie naiwniaka.

Czytaj więcej

ASC

Cóż, wyjdę w tym tekście na straszliwego malkontenta. Co więcej, sam odniosłem takie wrażenie nad wodą, rozmawiając ze spotkanymi wędkarzami.  Ale  nie! Nie dam się

Czytaj więcej