Kategoria:

Artykuły

Co powiedzieć?

To będzie krótki tekst. Nie martwcie się – ryby będą. Nie moje w prawdzie ale będą.  Z tym pognaniem w chaszcze, które buńczucznie zapowiedziałem, to

Czytaj więcej

Żółta woda

No, jestem. Właśnie wróciłem. Pięć dni bez pobytu nad wodą. Nie do wiary. I to podczas urlopu! Ale lało. Pech. Rzeki kakaowe. Niby zostały wody

Czytaj więcej

Maj na razie słaby

Zimno. Tego trudno nie zauważyć. Na rybach jestem często – mam urlop. Jak to bywa, przekornie, pogoda nie rozpieszcza. Momentami jednak zaskakuje. Ostatnio, po większych

Czytaj więcej

Sukces w kropki

Proszę Państwa, zanim się pochwalę, to najpierw kilka, że tak ujmę „niusów”.  W ostatnim numerze WŚ redaktor naczelny opisuje jezioro, w którym tarło odbywają szczupaki

Czytaj więcej

Przełom

Miewam ostatnio taki sen. Śni mi się nawet po kilka razy. Wersje różne, ale finał taki sam. Siedzę za wysokimi trawami. Na mulistej płyciźnie widzę

Czytaj więcej

Dobre popołudnie

Zrobiło się trochę zaległości. Tekstowo jestem dopiero w połowie kwietnia. Nie mam zamiaru w nieskończoność zanudzać Was jaziami, ale mam nadzieję, że jeszcze trochę wytrzymacie.

Czytaj więcej

Wielbicielki słońca

By nie było zbyt nudno, zrobiłem małą odskocznię od jazi. Nie wiem, czy wzdręgi są dla Was na tyle atrakcyjne, by poświęcić im cokolwiek czasu.

Czytaj więcej

Niezła tyczka

Na początku poważny apel. W imieniu dość dużej grupy, [chyba początkujących] wędkarzy, którzy zwrócili się z zapytaniem o sprzęt do bardzo lekkiego spinningu [kije max

Czytaj więcej

Metr jazia [w dwóch rzutach]

Życie wędkarzy nie rozpieszcza. No, chyba, że się jest emerytem o w miarę środkach do życia i niezłym zdrowiu. Cały tydzień słuchałem tylko ile wyjść

Czytaj więcej

Uciekając przed cieniem

Wygląda, że będzie świetny sezon jeśli chodzi o jazie. Wprawdzie kolejne przedpołudnie miało być zabawą ze wzdręgami, ale że coś mi nawaliło w elektryce, to

Czytaj więcej

Worek się otworzył

Jazie rozkręciły się na dobre. Pierwszy dzień nad wodą już po pierwszych 30 minutach dał prawie półmetrową rybę, zaraz potem „skopałem” branie dające mi na

Czytaj więcej