Liga spinningowo – muchowa 2018. IX tura – starorzecze

Przedostatnia tura naszej ligi spinningowo – muchowej była dla wszystkich startujących niezłą przeprawą. Panująca w sumie cały rok niżówka spowodowała pierwszy raz, odkąd tu bywam, zakłócenie rytmu życia lokalnego odcinka rzeki. Tydzień z przymrozkami nic nie wniósł – poza okoniem, którego jest jednak dopuszczająca ilość w porównaniu z poprzednimi latami, pozostałe gatunki są reprezentowane nader skromnie. W ogóle ryb w bajorze jest znacznie, znacznie mniej niż choćby rok temu. Mimo dalekiej drogi, frekwencja była niezła [9 osób], to jednak ilościowo było bardzo, bardzo, bardzo słabo jak na to łowisko. Z drugiej strony pokazało ono, że i tak jest o niebo lepsze niż większość wód, na których łowiliśmy. Sądzę tak dlatego, iż tylko dwóch uczestników nie zapunktowało. Podobne proporcje były tylko na Bagrach, gdzie głównym celem były wzdręgi. Woda tego akurat starorzecza o tej porze roku pozwala jednak na znacznie szerszą wszechstronność Czytaj więcej [...]

Wreszcie!

„Klątwa” Dominikany złamana. Bo już tak zaczynałem sobie tłumaczyć niepowodzenia wypraw  końca października i pierwszych tygodni listopada. W końcu na tropiki napaliłem się jak szczerbaty na suchary, a skończyło się absolutną klapą. Po naprawdę świetnym, tegorocznym sezonie, byłem nastawiony na to, iż późna jesień – moja ulubiona pora wędkarskiego roku postawi kropkę nad „i”. A tu wielkie rozczarowanie. Głównie za sprawą starorzecza. Łowię tam dekadę i jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak, by między 1 a 15 października ryba [głównie kleń i świnka] nie weszły w starorzecze. A w tym roku tak jest. Powody pewnie są dwa: relatywnie bardzo wysokie temperatury, długo się utrzymujące oraz niewiarygodnie niski stan wody. To drugie dotyczy chyba wszystkich łowisk okręgów Krakowskiego, Tarnowskiego, Bielskiego czy Nowosądeckiego. Wisła wygląda śmiesznie. Z drugiej strony nie było aż tak kulawo, gdyż z wyjątkiem jednego, na każdym z Czytaj więcej [...]

Liga spinningowo – muchowa 2018. VIII tura- Moszczanica

Zanim przejdę do tematu powyższego wpisu, pozwolę sobie na krótki komentarz odnośnie poparcia apelu dotyczącego wód pstrągowych. Nie liczyłem na szczególnie masowe poparcie, aczkolwiek te około 70 głosów „za” wydawało mi się łatwizną [poparcie na taką skalę wydaje mi się być  absolutnym minimum, by Zarząd poważnie potraktował postulaty – mam nadzieję, że się nie mylę]. Tymczasem osiągnięcie takiego poziomu okazało się niezwykle trudne i bez kilku ludzi w ogóle nie byłoby możliwe. Zacznę od tego, iż postulaty nie były pisane na kolanie przez wędkarzy, którym coś się zdaje. Powstały w konsultacji z ichtiologiem [czynnie wędkującym] – inna rzecz, że ichtiolodzy nie będący na garnuszku PZW, czy ośrodków hodowlanych, dziwnym trafem trochę inaczej postrzegają i nazywają przyczyny i skutki, tego co mamy/nie mamy w wodzie. Chciałem podziękować tu za pomoc [informowanie, mobilizowanie znajomych] poniższym osobom: - Wojtkowi Feliksiakowi - Czytaj więcej [...]

List otwarty

                                                                                                      Krzeszowice, 30.10.2018                                                                                                  Prezes Okręgu PZW Kraków                                                                                                 Edward Fornalik                                                                                                 ul. Bulwarowa 43                                                                          Czytaj więcej [...]