Konkurs – finał

Konkurs 2014, jak i poprzedni – dwa lata temu, był w moim założeniu kolejną próbą, zachęcającą ludzi do innego spojrzenia na wędkarstwo, nie tylko przez pryzmat siatki i patelni. Jest to jakaś forma edukacji. Podchodzę do tego jednak z dużym dystansem, jako po prostu zabawy. Gdyby ilość maili jakie dostałem, by zmienić zasady całej akcji na bardziej przyjazne, zamieniła się w ilość fotek, to byłoby nad czym się głowić. Ale postanowiłem być konsekwentny i uparłem się. Cóż, jeśli by nawet traktować całą rzecz na luzie – przyznaję  – przegiąłem z regulaminem. Mea culpa. Jeśli kiedyś będzie następny raz, to potulnie poddam się sugestiom. A tak, to mam słownie trzy zdjęcia, spełniające wymogi regulaminu, przy czym ostatnia, nadesłana fotka, która spełniła wymogi – przyznaję raz jeszcze  - rozdętego regulaminu -  wpłynęła dosłownie tuż przed 24.00, 31 grudnia. Pominąłem więc część pierwszą oceny, czyli jak zakładałem Czytaj więcej [...]