Statystyka Ligi Spinningowo-Muchowej 2016-2025

Statystyka Ligi:

Rywalizacja trwała dziesięć sezonów: 2016-2025. Odbyło się 97 tur [w pierwszej edycji było ich tylko siedem]. Przez Ligę przewinęło się, realnie pojawiając się na turach – 40 wędkarzy.

Z perspektywy  10 lat i przy dużej już próbie statystycznej można ocenić ewidentną degrengoladę wód okręgu krakowskiego, gdyż głównie na nich odbywały się poszczególne tury. Nie licząc pierwszej edycji, gdzie udział wzięło tylko dziewięć osób i wyniki były nader skromne, to już pozostałe 90 tur pokazują tendencje, o których pisałem od lat. Oczywiście mam świadomość, iż trochę sobie utrudnialiśmy mocno wyżyłowanym regulaminem. W pierwszych edycjach ilościowo prym wiodły wzdręgi z kulminacją w 2018r. Ta data jest mniej więcej granicą postępującej z roku na rok zapaści łowisk typu Bagry czy Kryspinów. Potem w zasadzie już do końca Ligi liczył się głównie kleń, a w ostatnich dwóch latach praktycznie tylko kleń. Okoń, który nawet przy naszym minimalnym wymiarze 25cm powinien być podstawową zdobyczą na prawie wszystkich łowiskach, nie miał kompletnie znaczenia, gdyż w naszym okręgu celowe, powtarzalne łowienie okoni średnich [25cm i większych] w wodach płynących skończyło się koło 2014r, a w wodach stojących, galopujący spadek obserwuje się, podobnie jak w przypadku wzdręg od około 2018r. Znacząca ilość pstrągów w statystyce wynika wyłącznie  z częstego pojawiania się górskiej Raby jako wylosowanego do rywalizacji łowiska, przy czym ostatnie lata mocno rozczarowywały. Skutkiem tego, oraz własnych doświadczeń z prywatnego wędkowania poszczególnych wędkarzy było to, iż właśnie Kryspinów, czy Bagry coraz rzadziej pojawiały się w propozycjach łowisk do wylosowania. Także Raba górska była w 2025 roku na tyle mało eksponowana, że nie została wylosowana nawet do jednej tury… Populacje dzikich, rodzimych, statystycznie średniej wielkości ryb poszczególnych gatunków w łowiskach okolic Krakowa są nieprawdopodobnie zdemolowane przez wiele czynników. Co z tego, że pływają tysiące wzdręg czy okonków po 10cm, jak naprawdę coraz trudniej złowić, a raczej trafić na takie 25cm i większe. Kolega rozmawiał niedawno z bywalcem Kryspinowa, niegdyś łowiska, gdzie przeciętny wędkarz na kilku wypadach miał realne szanse na kontakt z okoniem 40cm i większym. Otóż znawca tej wody w tym sezonie złowił…jedną taką rybę, a był tam kilkadziesiąt razy…

Nie licząc ostatniej, tegorocznej edycji Ligi, gdy nie wylosowano górskiej Raby, to w poprzedzającej ją dwóch edycjach [2023-24] punktowanych pstrągów złowiono tylko 29szt, a jeszcze w dwóch wcześniejszych edycjach [2021-22], przy identycznej liczbie łowisk pstrągowych – 85szt. A przecież z roku na rok brało udział w Lidze coraz więcej osób. Złowionych pstrągów powinno być więcej. Wniosek oczywisty…

W tegorocznej edycji padł…tylko JEDEN okoń na punkty! Wody PZW Kraków to smutne kuriozum wśród kilku dość dobrze znanych mi okręgów. Nędza wód około krakowskich jest dla mnie jednym z dwóch czynników dla których nie będzie kontynuacji Ligi.

Poniżej statystyka różnych kategorii minionych 10 lat.

1. Zwycięzcy poszczególnych edycji Ligi [w kolejności I, II. III miejsce]

2016 – Adam, Maciek, Jacek [startowało 9 osób]

2017 – Maciek, Adam, Wojtek [startowało 12 osób]

2018 – Adam, Paweł, Wojtek [startowało 16 osób]

2019 – Jacek, Robert, Maciek [startowało 17 osób]

2020 – Adam, Maciek, Robert [startowało 17 osób]

2021 – Maciek, Michał, Krzysiek [startowały 22 osoby]

2022 – Robert, Maciek, Piotrek [startowały 23 osoby]

2023 – Adam, Jędrzej, Piotrek [stratowało 26 osób]

2024 – Zygmunt, Jacek, Adam [startowało  27 osób]

2025 – Michał. Piotrek, Jędrzej [startowało 30 osób]

2.Największe ryby złowione w turach Ligi 2016-2025 w kategorii „open”:

– sum 128cm [złowiony przez Maćka na czerwcowej turze 2020 – Wisła W3]

– szczupak 91cm [złowiony przez Krzyśka na  majowej turze 2023 – Raba górska]

– boleń 71cm [złowiony przez Maćka na czerwcowej turze 2019  – Wisła W3]

3. Największe ryby pozostałych gatunków:

– brzana 67cm [złowiona przez Krzyśka na sierpniowej turze 2024 – Poprad]

– sandacz 65cm [złowiony przez Piotrka na sierpniowej turze 2020  – Wisła W2]

– leszcz 62cm – [ złowiony przez Krzyśka na październikowej turze 2021 – Wisła miejska]    

– pstrąg 58cm – [złowiony przez Jacka na majowej turze 2022 – Raba górska]

– kleń 56cm – [złowiony przez Piotrka na czerwcowej turze 2021 – Raba górska] 

–  tęczak 55cm – [dwie takie ryby:  złowiony przez Łukasza na październikowej turze 2017 –

   Moszczanica, oraz złowiony przez Zygmunta na majowej turze 2024 –  Raba górska]    

– jaź 52cm – [złowiony przez Krzyśka na wrześniowej turze 2021 – Wisła miejska]  

– karp 51cm – [złowiony przez Mateusza na kwietniowej turze 2024 – Kryspinów]

– świnka  51cm – [złowiona przez Bronka na majowej turze 2024 – Raba górska]    

– okoń 42cm – [ złowiony przez Piotrka na marcowej turze 2021 – Kryspinów] 

– lin 41cm – [złowiony przez Wojtka na kwietniowej turze 2018 – Bagry] 

– karaś 39cm – [złowiony przez Maćka na październikowej turze 2021 – Kanał Ciepłej Wody]

– płoć 38cm – [złowiona przez Jacka na marcowej turze 2020 – Bagry] 

– wzdręga 38cm – [ złowiona przez Michała na  kwietniowej turze 2018 – Bagry]

– certa 38cm – [złowił Brandy na sierpniowej turze 2022 – San]

– palia 36cm – [złowiona przez Wojtka – niestety nie doszedłem gdzie i kiedy – chyba Raba górska]

– krąp 30cm – [złowiony przez Zygmunta na majowej turze 2020 – Wisła W3]

– jelec – 25cm – [złowiony przez Adama na październikowej turze 2017 – starorzecze] 

Zdecydowanie łowcami największych ryb podczas tur Ligi są:

– Krzysiek [szczupak, brzana, leszcz i jaź]

– Piotrek [ sandacz, kleń i okoń] oraz Maciek [sum, boleń, karaś]

4. Ryby za najwięcej punktów:

– sum 128 cm Maćka za 709 pkt

– szczupak 91 cm Krzyśka za 522 pkt

– brzana 67 cm Krzyśka za 418 pkt

5. Wygrana Ligi z najmniejszą i największą przewagą:

– wygrana z największą przewagą to była Liga 2018 – różnica 23,3 pkt między pierwszym Adamem, a drugim Pawłem

– wygrana z najmniejszą przewagą to była Liga 2023 – różnica 2,5 pkt między pierwszym Adamem, a drugim Jędrkiem [solidarnie zerowali obaj przez ostatnie trzy tury, a mimo to utrzymali pozycje 😊]

6. Najsłabsze tury [wszyscy na zero]:

– lipiec 2016 – do wyboru Dłubnia górska i Prądnik [były co najmniej cztery kontakty z punktowanymi pstrągami]

– marzec 2017 – do wyboru Rudawa, Cedron, Głogoczówka, Wilga, Krzeszówka, Prądnik [nieliczne kontakty z maleńkimi rybami – duża pośniegowa woda na wszystkich ciekach]

– maj 2019 – Kanał Łączański [po potężnych opadach woda-budyń, zero kontaktów]

– grudzień 2021 – Wisła W2 na odcinku ujście Skawinki – stopień Kościuszko [tylko jeden kontakt po braniu z rybą bez wątpienia na punkty – spięta]

7. Najlepsze tury:

– sierpień 2024 – Poprad – punktuje 19 uczestników na 22 obecnych

– lipiec 2020 – Raba górska – punktuje 12 uczestników na 15 obecnych

– czerwiec 2022 – Raba górska – punktuje 12 uczestników na 15 obecnych

Generalnie najlepiej przedstawiają się tu Poprad oraz Raba zarówno górska jak i nizinna. Na wodach stojących były trzy bardzo dobre tury, ale jedna na Brzegach nr 2 [łowisko tęczaków], a pozostałe na Brzegach 3 po  niesygnalizowanym zarybieniu tęczakiem i Kryspinów po zarybieniu karpiami – duża ilość punktujących wynikała ze specyfiki łowiska, albo z zarybienia jakie było kilka dni przed turą. I tak tury te tylko dorównały kilku turom na Rabie oraz Popradzie. Przez 10 lat na Wiśle W3 były tylko dwie tury gdzie punktowało odpowiednio 11 na 16 obecnych  [wrzesień 2022] oraz 11 na 17 obecnych [sierpień 2023].

8. Tura z jedną rybą:

– maj 2016 – Krzeszówka [pstrąg 31cm – Adam]

– listopad 2016 – Bagry [okoń 39cm – Adam]

– kwiecień 2017 – Bagry [karp 48cm – Szymon]

– sierpień 2017 – Skawa nizinna [kleń 30cm – Adam]

– październik 2020 – Cholerzyn [okoń 32cm – Adam]

– kwiecień 2023 – Stradomka [kleń 41cm – Adam]

– grudzie 2023 – starorzecze [kleń 32cm – Michał]

9. Najlepszy wynik w turze:

Ustanowiony w czasie pięciogodzinnej tury na Bagrach w kwietniu 2018r przez Pawła – 3125 pkt. Kolega złowił wtedy 39 punktowanych ryb [44%  punktowanych ryb wszystkich startujących tego dnia].

Była to też najlepsza tura w historii Ligi pod względem wszystkich złowionych, punktowanych ryb – było ich aż 88 szt. [głównie wzdręg i płoci, pojedynczych karpi, karasi oraz jeden lin]. Wynik raczej ciężki do pobicia przy dzisiejszym rybostanie.

10. Statystyka gatunków.

W skali 10 lat Ligi zgłoszono  1165 ryb na punkty, a udział poszczególnych gatunków przedstawia się następująco:

– 488 kleni [42% wszystkich ryb]

– 146 pstrągów [12%]

– 141 tęczaków [12%]

– 111 wzdręg  [9%]

– 63 okonie

– 40 świnek

– 30 leszczy

– 28 płoci

– 21 karpi

– po 20 brzan i boleni

– 18 jazi

– 13 szczupaków

– 6 linów

– 5 sumów

– 4 karasie

– po 2 sandacze i krąpie

– po 1 jelcu, palii i cercie

Kolega chciał bym zamieścił wpis podsumowujący jego ocenę Ligi.

Karol: Coś się kończy, by coś mogło się zacząć. Odkąd dołączyłem do ligi spinningowo-muchowej minęło prawie 5 lat. Zleciało jak jeden dzień. To dziwne uczucie pisać to podsumowanie, wiedząc że w sezonie 2026 nie wystartujemy w tej formie rywalizacji. Na początek tego podsumowania bardzo dziękuję Adamowi, za możliwość dołączenia do ligowego grona. Czapki z głów za stworzenie tej ligi. Czas pokazał jak fenomenalny to twór.  Dziękuję wszystkim, z którymi miałem przyjemność wystartować. Atmosfera, którą stworzyliście jest czymś niesamowitym. Mam nadzieję, że nasze ligowe forum przetrwa jak najdłużej. Wy jesteście tym co w lidze było, jest najlepsze. Ta atmosfera przyczyniła się do tego, że co najmniej ostatnie dwa sezony próbowaliśmy startować. Pod względem sportowym, te starty, co najmniej od sezonu 2023 nie miały sensu. Wyniki przypadkowe. O sukcesie decydowała 1 ryba. Wody przetrzebione tak niesamowicie, że wznosiliśmy modły o 30 cm klenika czy 30 cm pstrążka. Starty w lidze to dla mnie najlepsza szkoła wędkarstwa. Łowie już prawie 30 lat, a dopiero startując tu podszkoliłem swoje wędkarskie rzemiosło. Wymiana doświadczeń z innymi startującymi, wspólne wędkowanie bardzo dużo mnie nauczyło. A było, jest od kogo się uczyć. Wędkarze doświadczeni i skuteczni, a zarazem dzielący się wiedzą. Przy okazji startów, poznałem metodę łowienia na spinningowego ultralajta. I tą metodą nawet udało się wygrać jedna z tur. Dzięki lidze poznałem łowiska, na które chętnie wrócę ale i też takie na których się na pewno nie pojawię. Który start zapadł mi w pamięć najbardziej? Zwycięstwo w turze na Przylasku. Trudne łowienie, mnóstwo ryb w rozmiarze akwariowym. Lecz mimo tego udało się szczęśliwie złowić pięknego okonia. Zresztą, każda tura miała w sobie coś niepowtarzalnego. Świetne były zbiórki przed turą, gdzie mogliśmy się spotkać, porozmawiać i nie rzadko solidnie pożartować. Bardzo cieszę się, że mogłem w tym wszystkim uczestniczyć. Choć nie jestem w tej kwestii optymistą, to mam taką małą iskierkę nadziei, że za jakiś czas powrócimy do rywalizacji ligowej na tych samych zasadach. Może za dwa lata, może jeszcze gdzieś później .Być może w innym okręgu (w cudowne odrodzenie wód PZW Kraków nie wierzę), gdzie również będzie to miało sens pod względem sportowym. O aspekt dobrego towarzystwa się martwię i jestem pewny że takie będzie. A teraz czas na nowe wędkarskie wyzwania. 

Ze swojej strony chciałem Wszystkim startującym w Lidze gorąco podziękować. Na ten moment to sam już nie wiem, co ma dla mnie większą wartość: czy podpatrywanie wielu z Was, co niesamowicie rozwinęło mnie wędkarsko, czy atmosfera rywalizacji, którą uwielbiam – ale rywalizacji na najwyższym poziomie fair play. Zero ściemy, dodawania centymetrów itp. Zawsze wiedziałem, że jak przegrywam, to dlatego, że mieliście NAPRAWDĘ lepszy wynik.

Co do samego wędkarstwa – bez Was nawet bym się nie zbliżył do obecnego poziomu. Gdybym nie poznał Piotrka nigdy bym nie sięgnął po szczura; bez Tommy`ego nawet by mi do głowy nie przyszło łażenie po nocy, po dzikich odcinkach Wisły, bez Maćka  nie odkryłbym W3 – tu myślę o tych nieodległych, ale jeszcze dobrych czasach, gdy były ryby… Mógłbym tak wymieniać.

W zasadzie dzięki Lidze poznałem poza jednym łowiskiem, wszystkie inne ogólnie dostępne w naszym okręgu.

Przez ostatnie dni zastanawiałem się, co bym wymienił, co zapadło mi w pamięć z tych wszystkich tur? I w sumie nie wiem czemu wpada mi do głowy jeden obrazek, nie związany bezpośrednio z rybami. Mianowicie pierwsza tura 2018. Ustawiliśmy się do zdjęcia w Niepołomicach i było nas wyraźnie więcej niż w dwóch pierwszych latach. I choć nie o ilość tu chodzi, to było nas potem coraz więcej.

Tu także chciałem bardzo podziękować kolegom z innych okręgów, nieraz bardzo odległych, za to, że swoją obecnością uświetniali nasze spotkania – Rafał, Janek, Karol,  Mateo, Marek, Grzesiek, Patryk.

Ja generalnie nie żyję przeszłością, ale do ligowych wspomnień chętnie będę wracać. Dzięki Chłopaki!!!

5 odpowiedzi

  1. Szkoda że liga umarła, ale powody decyzji rozumiem.
    Mam Adamie jednak przy tym nadzieję, że blog nie umrze i od czasu do czasu zamieścisz jakąś notatkę z prywatnych wypadów dzieląc się swoimi przemyśleniami. Pozdrawiam

    1. Blog nie wytrzymał próby czasu. Już od ataku na stronę, kiedy większość fotek musiałem dodawać od nowa i tego w zasadzie nie zrobiłem z braku czasu, oglądalność spadła o kilkaset procent. Dziś ludzi natawionych na czytanie tekstu jest garstka. Rządzą filmiki po kilkanaście sekund a to nie moja bajka. Tak, że kontunuacji nie będzie.

  2. Dzień dobry,
    Dla mnie wielka szkoda. Chociaż od jakiegoś czasu blog był głównie relacjami z ligi, to i tak zawsze świetnie się czytało. Mało kto tak potrafi ciekawie pisać o wędkarstwie. Ja dzięki p. Adamowi wróciłem do wędkarstwa ok 2009 roku i zakochałem się w Wiśle. Także za to wielkie dzięki. Blog się kończy a i z rybami też coraz gorzej. Smutno.

  3. Wielka szkoda!Pana teksty p.Adamie inspirowały mnie do eksperymentowania i trzymały przy życiu w długich nieraz okresach kiedy nie mogłem wyrwać sie nad wode.Były w nich i kawał spiningowego rzemiosła i zwykła „radocha ” z wyrwania sie nad wode żeby” porzucać „. Bardzo za to dziękuje.

    Liczę , że jednak za kilka lat Wisła sie odrodzi, Liga wróci a w internecie będzie jakieś miejsce gdzie będzie się Pan dzielił z nami wędkarskimi przygodami i doświadczeniem.Połamania kija!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *