IX tura Ligi spinningowo – muchowej 2022. Kryspinów.

Katastrofa. Tak jednym zdaniem mogę opisać swój wynik na ostatniej turze. Kolejne nasze ligowe spotkanie było dla mnie dowodem,  że rzeczy niemożliwe, możliwe są. Tura w ogóle miała dość zaskakujący przebieg i bardzo namieszała w klasyfikacji generalnej. Większość osób z dotychczasowej czołówki i środka tabeli poległa. Za to parę osób z niższych miejsc bardzo mocno punktowało na tle pozostałych. To co zrobił Piotrek, Mikołaj i Jacek nazwałbym cudem. Oczywiście mieli mega szczęście, ale… Zacznę od tego, na co się zanosiło. Już sporo przed turą część z nas robiła zwiady, by wiedzieć na co się zanosi. Oczywiście śledziliśmy wyniki znajomych z  Ligi i z poza niej. Wyglądało na to, że liczy się bardzo krótki ranek, a dalej trzeba się nastawić na słownie pojedyncze, bardzo przypadkowe brania, choć na ogół ładnych ryb [okonie 30cm i więcej, nierzadko 35+]. Ponieważ ostatni raz na tej wodzie byłem ponad miesiąc wcześniej, Czytaj więcej [...]

Długi weekend – raport

W końcu mam chwilę by podzielić się wrażeniami z poprzedniego długiego weekendu. Szczerze mówiąc, jak na nasze okołokrakowskie realia był on zaskakująco owocny. Weekend zacząłem i skończyłem niezłymi rybami. Wielu kolegów postawiła na wody stojące w tamtych dniach i raczej cudów nie doświadczyli, a wyłamał się pozytywnie tylko Marcin. Niezbyt dobrze to wróży na klejoną turę ligi, nie mniej twierdziłem, że za trzy tygodnie to będzie i tak inne już, późnojesienne łowienie. Ale te rozważania pozostawię na inną okazję. Wprawdzie nie udało mi się wystartować w ostatnim pracującym dniu przed weekendem na nockę, ale… Pojawiłem się nad rzeką kolejnego dnia i od razu dość późno. Zacząłem dopiero około 10.00. Wybrałem jako łowisko opaskę, na której byłem raz w życiu i to nocą kilka lat temu. Wtedy skończyło się na obcince woblera przez niemałego szczupaka.  Jakoś nie było okazji wrócić tam wcześniej. Ponieważ dominują Czytaj więcej [...]