Słów kilka jeszcze o Rabie

Z Łukaszem, rozpoznawanym w wędkarskim światku jako Ruki, mam kontakt od kilku lat, choć ciężko powiedzieć, że się znamy. Ruki jest z wykształcenia ichtiologiem i tym różni się od kilku innych osób tej profesji z jakimi zdarza mi się spotykać, że nie opowiada ogólników, rzeczy które sam wiem od dawna albo innych dyrdymałów. Co więcej, gdy z nim mam okazję zamienić kilka słów, albo posłuchać/poczytać, co napisał, to często otwiera mi się jakiś inny tor widzenia danego problemu; komplementując osobę – facet wie o czym mówi i nierzadko czuć ciężar tej wiedzy, dla amatora jak ja. Poniższy tekst jest zupełnie nieplanowanym i wszystko wyszło jak to się mówi – przypadkowo. Przy relacji z pierwszej tury naszej ligi na Rabie, wywiązała się zażarta dyskusja, momentami wykraczająca poza przerzucanie się realnymi argumentami i postanowiłem przedstawić poniższy punkt widzenia. Ponieważ Ruki często używał fachowych określeń, pozwoliłem Czytaj więcej [...]

Liga Spinningowo – muchowa 2021. IV tura – Raba „górska”

Ostatnia tura ligi przeszła po niektórych jak tsunami, a nielicznych wyniosła na top wędkarskiej chwały. Ciężko było. Trafił się okres bardzo słabych brań – trudno się dziwić, jeśli od kilku dni jest wschodnia cyrkulacja z nietypowo, lekko spadającym ciśnieniem, lity błękit i codziennie realnie 30-32 stopnie;  do tego zafundowaliśmy sobie porę mało roztropną [15.30 – 20.30], ale chodziło o to by jak najwięcej z nas mogło wystartować.  Bardzo niska woda, czysta, ale niosąca bardzo liczne glonowe gluty. Na dodatek wylosował się fragment Raby obejmujący tylko spinningowe odcinki no kill. Było więc ciasno, przy dużej frekwencji łowiących spoza naszej grupy. Momentami sytuacje surrealistyczne: tabuny kąpiących się, dmuchane zabawki, kąpane zwierzęta, śmiechy, krzyki...i  skradający się wędkarze 🙂 Rzeczywistość już kolejny raz pokazała, a potwierdziły to na drugi dzień zawody „Pstrąg Raby”: wpuszczone miesiąc wcześniej pstrągi Czytaj więcej [...]

Największe…

Dość dawno temu napisał do mnie Pan Mariusz. Jak twierdzi, jest stałym gościem na moim blogu. Bardzo emocjonuje się ligą, w której nie może brać udziału gdyż mieszka w okolicach Pabianic i czas nie pozwala mu spróbować,  wystartować w naszej rywalizacji. Zwrócił się natomiast z pytaniem, czy nie zrobiłbym takiego zestawienia rekordów w poszczególnych gatunkach, uwzględniając największe sztuki wszystkich uczestników tegorocznej ligi. No i spodobał mi się ten pomysł, bo mnie zaciekawił. Szczerze mówiąc, poza swoimi i może jeszcze 3- 4 innych osób wynikami, to zielonego pojęcia nie miałem, jak to przedstawia się u pozostałych startujących. Na ile mogłem, postarałem się dzięki uprzejmości kolegów, zaprezentować na zdjęciach poszczególne okazy, choć często fotek nie ma. Niektóre rekordy są z czasów „przedaparatowych”; inne z kolei niezwykle słabej jakości. W moim wypadku, prawie wszystkie moje „the best” są w dziale „tylko się Czytaj więcej [...]

Liga Spinningowo – muchowa 2021. III tura – Raba „górska”

Pstrągowa Raba, także w gronie startujących w tegorocznej lidze ma zgorzałych wielbicieli oraz – delikatnie nazywając – sceptyków. Należę do tej drugiej grupy. W każdym razie już to trochę rzutowało na podejście poszczególnych osób do tej tury. Kilku z nas oczywiście wybrało muchę, bo nie dość, że preferują tę metodę, to po zarybieniach na obu odcinkach, ale szczególnie muchowym, ryb jest masa, choć są to pstrągi drobne, wg naszych zasad nie dające punktów [poniżej 30cm]. Wybór muchy okazał się nie do końca trafiony, podobnie jak nastawienie się na ryby inne niż pstrągi [głównie klenie], co sam zresztą zaplanowałem, bo poza streamerem, to pstrągi niespecjalnie reagowały na przynęty serwowane tą metodą, a drapieżny białoryb kompletnie nie istniał. Za to kropki  nieźle współpracowały ze spinningistami  i zdradzając nieco finał: wprawdzie wygrał i to zdecydowanie muszkarz, ale kolejne osiem miejsc, to zawłaszczyli spinningiści. Czytaj więcej [...]