Przynęty Fishchaser – cz.III

No i ostatnia cześć opisu przynęt Fishchaser. Nie ukrywam, iż na koniec zostawiłem sobie produkty, co do których byłem pozytywnie nastawiony od razu, aczkolwiek i tak okazały się bardziej skuteczne niż zakładałem. Startujemy od „pierścienic”. Mają 50mm.  Są wspaniale plastyczne – bardzo realnie oddają żywy organizm konsystencją tworzywa, a są przy tym zadziwiająco wytrzymałe. W zależności od koloru, jedne przypominają pijawkę, inne różnych odmian dżdżownice. W wodzie prezentują się bardzo realistycznie: jeden koniec jakby „rozklepany”, gdy zwierzę bada teren wokół. Gama pomysłów, które można tu wykorzystać jest bardzo szeroka. Ja w sumie korzystałem tylko z trzech patentów, a łowiłem na nie wyłącznie pstrągi. Sposób pierwszy – konwencjonalna główka. Tak do 1g. Guma sama troszkę waży i łowiąc cienką plecionką to wszystko wystarczało, by rzut był wystarczająco długi. Testowałem te robale bodajże w czerwcu. Czytaj więcej [...]