Nowa miejscówka

Duże wody zeszły. Wszystko powoli wraca do normy. Normy na plus, ale i na minus. Plusem jest to, że ryby powolutku rozkręcają się i zaczynają żerować w normalnym rytmie i przewidywalnych miejscach. Pewnym minusem okazują się jednak zmiany po dużej wodzie, jakie nastąpiły na niektórych fragmentach okolicznych rzek. Nasza podstawowa, wiślana miejscówka praktycznie została zlikwidowana. Miejsce, gdzie od lat łowiliśmy na zawołanie większość gatunków, a okazjonalnie także sumy i szczupaki, została wywrócona do góry nogami do tego stopnia, iż – nie mam wątpliwości – jest już tylko wspomnieniem. Trzeba będzie poszukać nowej, choć trochę podobnej.  Kolejna, negatywna nowość, to jakby zanik boleni na naszych odcinkach, przez ostatnie lata podstawowej ryby wśród tych dużych. Wprawdzie dało się już dawno temu zauważyć, że paradoksalnie dominowały ryby w okolicach 70cm, znacznie mniej było takich po 50-60cm, prawie brak małych ryb, nie Czytaj więcej [...]