Księga gości

50 myśli nt. „Księga gości

  1. Ciekawy blog, odkryłem niedawno dzięki kumplowi i duży plus dla autora. Na pewno będę tu zaglądał, a na zimowe wieczory jak znalazł, kiedy człowiek tęskni za wodą i tylko liczy dni w kalendarzu do roztopów.

  2. Takiej strony mi brakowało, z tekstami powiedzmy eksperckimi , a nie tylko same reklamy i fora, choć te ostatnie też lubię. dodaję do zakładek:)

  3. Witam podziwiam twórce tej strony że z takimi szczegółami opisuje miejsca i metody łowienia. Jeszcze kilka artykułów i będziesz mógł książkę z tego poskładać. Tak trzymać, kawał dobrej roboty. Gratulacje

  4. Czytam i czytam wciąż z nieukrywaną przyjemnością tym bardziej, że niedawno sam wróciłem do wędkarstwa po 15 latach i odkrywam tą pasję na nowo.
    Z racji małej ilości czasu i rodzinnych obowiązków traktuje to czytanie jako świetny substytut łowienia, wiadomo nic nie smakuje tak jak ten miły ciężar na kiju ale zawsze coś, a to coś jest wyjątkowo ciekawe i podane w sposób niezwykle fachowy.
    Tak trzymać i być może do zobaczenia nad wodą, mieszkamy bowiem w tym samy mieście i łowimy (no ja to za dużo powiedziane ) w tych samych wodach. Pozdrawiam.

      • Nie nie, trochę pomieszałem widzę z tym miastem. Myślałem o Krakowie. A co do łowisk ostatnio okupuję Dłubnię bo mam tam najbliżej w związku z weekendowymi wyjazdami na działkę.
        Niemniej być może do zobaczenia kiedyś na Wisełce.

  5. Koledzy chyba juz wszystko napisali ja moge to tylko potwierdzic super strona a czytajac Twoje artykuly Adamie czuje sie jak bym tam byl z Toba 🙂
    Pozdrawiam serdecznie:)

  6. rewelacyjny blog, jest tu wszystko o łowieniu UL- przeczytałem prawie wszystkie artykuły i jestem zachwycony Pana osobą! 🙂 marzy mi się móc chociaż popatrzeć jak Pan łowi. pozdrawiam z roztocza

  7. Świetna strona i artykuły, gdyby większość wędkarzy tak pochodziła do wędkarstwa w naszych wodach pływałoby dużo więcej ciekawych okazów. Osobiście głównie preferuję spinning, uważam że ta metoda daje fajny kontakt z rybą oraz zmusza nas wędkarzy do większego, że tak to ujmę „kombinowania” z przynętami. Życzę powodzenia nad wodą i nowych „życiówek”.

  8. Stronę polecił mi niedawno kumpel – również zapalony spinningista. Warto było zaglądnąć bo odwiedzam ją teraz często, studiując kolejno ciekawe opisy, które są niezastąpionym lekarstwem na długie zimowe wieczory. Wraz z kolorowymi zdjęciami tworzą do głębi wciągającą lekturę. Szczegółowe opisy najlepiej oddają realia wędkarskich wypraw i pozwalają przenieść się myślami nad wodę by razem z Autorem oddać się tej wyjątkowej pasji jaką jest wędkarstwo spinningowe. Autor doskonale potrafi uchwycić chwilę i „zamknąć” ją w tekście by nie zgasła lecz trwała wiecznie. Cieszy fakt, że są ludzie którzy mają „zdrowe” podejście do wędkarstwa w pełni propagując zasadę C&R wychodząc poza obecnie panujące nad wodą schematy bezgranicznego mięsiarstwa.
    Za kilka dni Nowy Rok. Szczerze życzę Autorowi wielu sukcesów i niezapomnianych chwil nad wodą.

    Zapraszam serdecznie do odwiedzenia strony miłośników spinningu http://www.zebaty.com/

  9. Zaczynam czytać i wciąga, zwłaszcza że łowie głównie w krakowskich wodach więc spostrzeżenia- bardzo celne, mogę wykorzystać w moim wędkowaniu.
    Popieram idee złów i wpuść w 100%.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *