Agresja – zero

Tak w skrócie mogę podsumować stosunek ryb do moich przynęt podczas ostatnich wyjazdów. „Zimni Ogrodnicy” dali się we znaki. Byli wręcz wzorcowi, tak do czasu, jak i efektów. W tym okresie zazwyczaj miewałem liche wyniki, ale ten maj jest najgorszym...odkąd łowię. Praktycznie każdego roku mam taki jeden „kulawy” weekend, kiedy nie ma o czym w ogóle napisać. Tym razem miałem takie trzy weekendy z rzędu. Z drugiej strony jak to się zdarza, nie bardzo miałem wpływ na wolny czas i mimo iż było go sporo, to w takich porach, że wybierałem łowiska, gdzie nawet w niezły dzień cudów się nie wykrzesze. By jednak w pełni przyznać się do porażki – krótkie streszczenie. Przy okazji dwa zdania na temat niektórych łowisk, bo też i zaliczyłem takie, których przez lata nie odwiedzałem. 8 maja zaliczyłem wyjazd z kolegą. Facet zaczyna na poważnie bawić się w spinning ale jeszcze nie zakupił ani woderów, ani spodniobutów. Nie chcąc być totalnym Czytaj więcej [...]

Drapieżna wzdręga

Zapraszam do obejrzenia filmiku z łowienia wzdręg. To niedługi materiał – zaledwie 18 minut. Pozwoliłem sobie trochę po mędrkować i pokazać w realu przynęty i całość sprzętu jaki używam. Zaprezentowałem także łowisko – bardzo nietypowe, bo to fragment Wisły z pokaźną głębokością. Trochę się zmartwiłem, ponieważ od niedawna można obejrzeć film na temat łowienia tych ryb z Robertem Czebotarem w roli głównej. Moje obawy nie brały się z jakiegoś rodzaju konkurowania czy rywalizacji, ale zazwyczaj profesjonalne ekipy mają dostęp do dobrych łowisk, czas i sprzęt, no i sam prowadzący wspaniale i barwnie opowiada o tego rodzaju spinningu – polecam wszystkim. Wracając do moich obaw: były jednak bezpodstawne. Moje łowisko – śmiem twierdzić – jest jednak unikatem w skali naszego kraju. Obecnie uważam, że takich fragmentów rzek może być znacznie więcej i może się okazać, że krasnopiórki niekoniecznie są aż tak związane z wodami Czytaj więcej [...]

Pstrążki potokowe – mikrojig

Zamieszczam pierwszy film. Dotyczy, fenomenalnej moim zdaniem metody, łowienia pstrągów na mikrojigi. W moim przypadku są to naprawdę małe przynęty 12-15mm. Łowienie takie jest dość powolne i z tego względu dla ludzi trochę bardziej cierpliwych, ale pozwala wyłuskać rybki w miejscach/rzeczkach płytkich lub porze dnia w której ciężko skusić je czymś innym. Mikrojig ma tę jeszcze przewagę, że w moich przynajmniej stronach, nigdy nie widziałem wędkarza z tego rodzaju wabikiem, co przekładało się na liczne brania. To, co przedstawiam, to kompilacja z 2-3 krótkich wypadów. Oczywiście dwie osoby na pstrągach to o jedną za wiele, mimo, że jedna nie łowiła, lecz dotarcie na miejsce, człowieka, który nie chodzi na co dzień po chaszczach i błotach, powoduje trochę hałasu; podobnie ustawienie się na stanowisku by coś sfilmować. Udało się pomimo tego uchwycić brania i hole dwóch rybek miarowych [32cm obydwa] i kilku pod wymiar oraz bez mała kilkadziesiąt Czytaj więcej [...]