Największe…

Dość dawno temu napisał do mnie Pan Mariusz. Jak twierdzi, jest stałym gościem na moim blogu. Bardzo emocjonuje się ligą, w której nie może brać udziału gdyż mieszka w okolicach Pabianic i czas nie pozwala mu spróbować,  wystartować w naszej rywalizacji. Zwrócił się natomiast z pytaniem, czy nie zrobiłbym takiego zestawienia rekordów w poszczególnych gatunkach, uwzględniając największe sztuki wszystkich uczestników tegorocznej ligi. No i spodobał mi się ten pomysł, bo mnie zaciekawił. Szczerze mówiąc, poza swoimi i może jeszcze 3- 4 innych osób wynikami, to zielonego pojęcia nie miałem, jak to przedstawia się u pozostałych startujących. Na ile mogłem, postarałem się dzięki uprzejmości kolegów, zaprezentować na zdjęciach poszczególne okazy, choć często fotek nie ma. Niektóre rekordy są z czasów „przedaparatowych”; inne z kolei niezwykle słabej jakości. W moim wypadku, prawie wszystkie moje „the best” są w dziale „tylko się Czytaj więcej [...]

Liga spinningowo – muchowa 2021. Losowanie łowisk

Zacznę może tak: poniżej moja idealna na obecną wiedzę i umiejętności, preferowana  lista łowisk do ligi: marzec – Kryspinów, kwiecień – Bagry, maj – Kanał Łączański, czerwiec, lipiec i sierpień – do wyboru Dłubnia, Wilga, Rudawa lub Prądnik, wrzesień i październik – W2 [ujście Skawy – próg Kościuszko; tury nocne],  listopad i grudzień – Kryspinów. Pytanie „a co się wylosowało?” jest bezzasadne, gdyż oczywistym jest,  że przy 21 startujących, czyli łącznie przy około 26 różnych proponowanych łowiskach [niektóre w kilku różnych konfiguracjach, co dało chyba ponad setkę różnych propozycji], nie było szans na taką listę marzeń. Co więcej, sam musiałem kalkulować, czy ktoś jeszcze da podobnie jak ja w danym miesiącu, dlatego lista moich ostatecznych propozycji była inna, niż ta idealna. Może trochę o uczestnikach tegorocznej rywalizacji.  Z zawodników zeszłorocznych, poza Jurkiem i Dominikiem wszyscy pozostali Czytaj więcej [...]

Szczur

Dziś będzie o przynętach. Zanim przejdę do głównego punktu programu pochwalę się trofeami  za wygranie ligi. Fishchaser nadesłał hojną paczkę. Spowodowała ona przekroczenie masy krytycznej przynęt w szafie:) Cały dzień miałem zabawę z córką, by mój majdan przynętowy jakoś poukładać. Kolejny bonus wpadł mi od Krzyśka, który od tego sezonu będzie Krisem, bo w lidze jest drugi Krzysztof. A więc Kris też jako Jig Master próbuje wypłynąć ze swoimi przynętami i sprezentował mi niedużą ale wdzięczną dla oka kolekcję. Szczególnie zaintrygowały mnie imitacje larw jętek, czy widelnic. Nie są ani z piór, ani z gumy, tylko w sumie nie wiem z czego. Są twarde i bardzo ładne.Dziękuję. Dam znać jak się sprawują. A teraz clou tego wpisu. Różne są nasze przynęty. Niżej chyba udało mi się przedstawić wabik oryginalny. Szczura. Kiedyś już to napisałem, ale powtórzę: gdybym nie znał Piotrka, to bym raczej myślał, że ktoś Czytaj więcej [...]

Ranking sezonu 2020

Nie myślę o sobie w kategoriach tzw.  [tfu!] celebrytyzmu, ale miałem ostatnio, czyli w grudniu dwa zdarzenia. Najpierw jakiś „kolo” zagadał do mnie, szczerze powiedziawszy nie wiem po co, ale potem, jak ewidentnie złośliwie nazwał mnie celebrytą, to już wiedziałem po co zaczął. A drugi raz, tym razem w sumie spoko gość zagadną: „czy pan Adam?, a gdy potwierdziłem, to opierniczył mnie, za lansowanie rzeczki pstrągowej, z czego korzysta mięsiarstwo. Trochę racji miał – nie wypieram się, tylko ochrzan dostałem za rzeczkę powszechnie znaną i zarazem taką, której nie ująłem w swego rodzaju przeglądzie cieków pstrągowych  stworzonym w 2014. Ale chciałem to mam. No i po tych dwóch sytuacjach umyśliłem sobie, że na koniec sezonu zrobię ranking. Przynęt, zdarzeń itd. A co tam! Jak celebryta. A tak serio, to zamiast typowego podsumowania roku, poniższy ranking wypadnie chyba bardziej interesująco.  Tak więc zaczynam totalnie subiektywną ocenę Czytaj więcej [...]

Obiecujące mikrusy

Zrobiłem się wybredny w sposób jaki mnie nie cieszy. Dawniej, szczególnie o takiej porze roku jaką mamy, cieszyłem się z paru rybek. Liczyło się, że pojechałem nad wodę z wędką. Teraz muszę mieć jakiś bardziej konkretny wynik. I nie chodzi tylko o to, by się pochwalić w kolejnym wpisie, bo nawet jak nic nie mam, to koledzy wpierają mnie zdjęciami. Chodzi bardziej o takie wewnętrzne poczucie spełnienia, nie zmarnowania czasu. Ale nie podoba mi się to, choć chyba się już od takiej postawy nie uwolnię. Ponieważ dołujący wynik jaki zrobiłem na otwarciu naszej tegorocznej ligi trochę mnie ostudził, no i jednak nie chcę ryzykować sterczeniem w nadal lodowatej wodzie, to odpuściłem sobie kolorowe rybki. Natomiast na innych łowiskach tak się składało, iż łowiłem nieprzyzwoicie małe sztuki. Dziś to się jednostkowo zmieniło, bo wśród kilkunastu klonków jakie udało mi się oszukać, trafił się jeden grubasek. Ale dziś niekoniecznie o rybach Czytaj więcej [...]

Aneks do losowania

Pewnie niektórzy myślą, że coś słabo z tymi emocjami po losowaniu. Ja się tak podniecam, a tu cisza na forum. Nic z tego. Wynik tegorocznego losowania był na tyle kontrowersyjny, iż w pierwsze trzy – cztery dni wpadło mi z 70 maili od uczestników. Intensywność komunikacji była na naprawdę bardzo emocjonalnym levelu, że tak młodzieżowo powiem. Trochę się nawet obawiałem, czy Jurek z Dominikiem, którzy po naprawdę wielu latach wracają do wędkarstwa i raczej bardziej rekreacyjnie podchodzą do ligi niż pozostali, nie przestraszą się z jakimi wodnymi „oszołomami” przyjdzie im się spotkać i by czasem nie odpuścili. Poziom rozgoryczenia był naprawdę niemały; były próby nawet unieważnienia losowania, sugestie zmian, nowego rozdania itp. Cóż – ta Wisła faktycznie niekoniecznie większości leży, ale bez wątpienia kilka osób jest z tego losowania wniebowzięta. Niby dominują głosy, że szkoda, że monotonnie, ale przecież można było składać Czytaj więcej [...]

Smużaki – przegląd wybranych

Jeden z Czytelników przypomniał mi, że kiedyś zapowiadałem tekst o smużakach.  Słowo się rzekło, więc zamieszczam wpis na ten temat. Pierwotnie ten tekst miał być swego rodzaju rankingiem tego typu przynęt. Biorąc jednak pod uwagę, iż jak każdy – mam swoje ulubione wabiki tego typu, siłą rzeczy inne, niekoniecznie gorsze używam znacznie rzadziej i gdybym się oparł tylko na wynikach prywatnych, to niektóre modele wypadłyby blado. Niezasłużenie. Niech będzie więc - przegląd. Czym jest smużak? Tu znów pewnie będę mieć bardzo subiektywną definicję, na dodatek mało precyzyjną. Mam tu dwa wyznaczniki. Po pierwsze smużak to wobler pracujący dosłownie na powierzchni .  Co to oznacza? Kiedyś za smużaki uważałem przynęty, które mając imitacje odnóży, przy odpowiedniej wprawie dało się niezwykle delikatnie prowadzić dosłownie na tych łapkach. Ślad był niezwykle subtelny, gdyż te pierwsze żuczki albo nie miały steru, albo był on symboliczny. Czytaj więcej [...]

Kołowrotki, młynki, kręciołki…

Dawno nie pisałem tekstów, które byłyby rodzajem recenzji, ale nadarza się właśnie okazja. By jednak było bardziej kolorowo, poniższy wpis „poprzetykam” wieściami z nad wody, czy fotkami ryb. I od tego zacznę. W poprzednim wpisie, we fragmencie o lidze, zauważyłem iż aż czterech ze startujących w naszej zabawie, ma na rozkładzie duże kleniska i nad czym się uśmiechnąłem – wszystkie mają po 57cm. Ponieważ dopiero się poznajemy z nowymi uczestnikami tegorocznej ligi, to okazało się iż Piotr dość mocno nas przebił w tej materii. Ma na rozkładzie klenie 60cm, jak niżej prezentowany z zeszłego roku. Co więcej, kolega ma  też rybę tego gatunku na 62cm, ale jak sam twierdzi „był to potarłowy chudzielec  i z tego tytułu się nie liczy” 🙂 Jestem pewien, iż tegoroczna rywalizacja w lidze będzie bardzo „gruba”. Do ligi można oczywiście zgłaszać swój udział, jeśli ktoś dojdzie do wniosku, że chce wziąć udział w takiej zabawie. Czytaj więcej [...]

Liga spinningowo – muchowa 2019 – wyniki

Pewnie część  z Szanownych Czytelników nie podziela mojej i moich kolegów ekscytacji naszą zabawą, ale nic na to nie poradzę, że liga  jara nas naprawdę. Ta w 2019r była pod wieloma względami wyjątkowa i to na plus. Po pierwsze tegoroczne nasze ściganie się w złowienie jak największych i jak największej ilości ryb, było najbardziej zacięte ze wszystkich czterech sezonów. Wcześniej zawsze było tak, że od startu ktoś prowadził i do końca nic się nie zmieniało. Także odnośnie kolejnych czołowych miejsc; wiadomo było już po dwóch, góra trzech turach, kto będzie na podium. Tymczasem w tym roku dopiero ostatnia tura rozstrzygnęła, kto był pierwszy, kto drugi; podobnie miejsce trzecie było niewiadomą i także dopiero nasze ostatnie spotkanie nad starorzeczem pokazało, kto będzie w ścisłej czołówce. Po drodze były zaś takie roszady, że…. Kolejną świetną sprawą jest fakt, iż dotarła się nasza 11-ka – ludzie, którzy trzymają frekwencję Czytaj więcej [...]

Fishchaser – nowa odsłona

Poniżej przedstawię najnowsze przynęty firmy Fishchaser. Tak, tak – firmy, gdyż Paweł wraz z Darią oficjalnie otwarli firmę, produkującą przynęty wędkarskie  https://fishchaser.pl/. Przynęty tej marki, mającej już stałych użytkowników, prezentowałem dwukrotnie, a  krótkie informacje pojawiały się co najmniej kilkanaście razy w moich tekstach. Używam wabików Fischaser  od trzech sezonów i w temacie przynęt miękkich są to wg mnie najlepsze wabiki do łowienia UL, które odkryłem dla siebie w ostatnich latach. Spokojnie stawiam je w jednym szeregu z masową produkcją dużych firm. Nierzadko Fishchaser bywa lepszy. Jeśli ktoś czyta uważnie moje wpisy, wie,  że nie bawię się dyplomację i moje recenzje ZAWSZE wiążą się dla producenta z ryzykiem krytyki, a NIGDY nie chwalę czegoś ze względów, że tak powiem „politycznych”, gdyż nie bawię się jak na razie w pisanie tekstów sponsorowanych. Czyli krótko mówiąc piszę i o plusach i o Czytaj więcej [...]