Komunikat

Wspólnie dla Raby – spotkanie organizacyjno-integracyjne z Przyjaciółmi Raby.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych działaniami na rzecz Raby, na spotkanie organizacyjno-integracyjne, które odbędzie się w Krakowie 11 marca, w kawiarni „Cudowne Lata” przy ulicy Garncarskiej 5, o godzinie 18:00. Przybądźcie i dołączcie do nas, by wspólnie zadziałać dla tej pięknej rzeki.

Komunikat

W ostatnich dniach pojawiło się wiele anonimowych wpisów, których nie dodałem mimo, iż dotyczyły bardzo różnych tematów. Wszystkich nowych Czytelników informuję, że nie zatwierdzam wpisów:

– anonimowych

– pisanych przez „programy” uniemożliwiające identyfikację

Komunikat

DRAPIEŻNIK RABY W niedzielę dnia 11. września odbędzie się szósta edycja imprezy "Drapieżnik Raby" organizowanej przez Klub Spinningowy Zębaty Bochnia. Flagowe zawody Klubu rozgrywane są na rzece Rabie i co roku odbywają się w innym miejscu. Zbiórka uczestników o godzinie 6.30 na prawym brzegu rzeki na wysokości Wiejskiego Ośrodka Zdrowia w Bogucicach. Organizator zapewnia napoje oraz gorący posiłek. "Drapieżnik Raby" to zawody towarzyskie w których liczy się spotkanie nad piękną rzeką, nawiązywanie nowych znajomości, doskonalenie umiejętności wędkarskich. Zapraszamy serdecznie wszystkich wędkarzy, zarówno tych doświadczonych jak i początkujących, wędkarzy ze wszystkich okręgów. Dla najlepszych zawodników przewidziano nagrody. Więcej informacji oraz zapisy przyjmowane są do dnia 9.09. u Prezesa Klubu pod numerem telefonu: 696 869 365. Zapraszają: organizator - Zębaty Bochnia oraz sponsor - Archi Projekt   Czytaj więcej [...]

Maraton

Zanim przejdę do głównego tematu, podzielę się moimi spostrzeżeniami co do Rudawy. Tak, zgadza się – dobrze czytacie. Z racji tego, iż mam ciut więcej czasu, poświęciłem, a właściwie straciłem pół dnia nad tą rzeką. No, ale jak człowiek jest niedowiarkiem… Sam się chciałem przekonać, jak faktycznie wygląda kwestia tej rzeki pod względem inwazji okoni. Tak naprawdę nie miałem wątpliwości, że to co mówią/piszą wędkarze jest prawdą. Chciałem jednak „dotknąć” rzeczywistości osobiście. W pierwszy dzień  lipca  koło 15.00 doczołgałem się do łąkowego biegu Krzeszówki na wysokości Pisar. W cieniu z 30 stopni. Z ulgą ląduję w wodzie. Jest wyraźnie podniesiona; także złamana na jakieś 25%. Mozolnie wiążę przynętę na cieniutkiej plecionce i widząc mały bałagan z linką wrzucam luźny koniec do wody. Chwilkę manipuluję przy kołowrotku gdzie niesforne zwoje trochę się poplątały. Nagle coś delikatnie ale wyraźnie Czytaj więcej [...]

KOMUNIKAT

Klub spinningowy „Zębaty” z Bochni, jak zawsze od kilku lat w maju, zaprasza 22 maja [najbliższa niedziela] na kolejną edycję zawodów wędkarskich „Pstrąg Doliny Raby”. Szczegóły na stronie internetowej klubu www.zebaty.com

Ogłoszenie

Na życzenie Pana Jacka zamieszczam poniższy komunikat:

„Właściciela srebrnego peugeot’a, wędkarza,z którym rozmawiałem w sobotę 19.03.2016 ok. godz 11.00 nad Rudawą – odcinek przy ogródkach działkowych – proszę o kontakt: tel. 660304926”

Warto znaleźć taką wodę…

Jeśli są wśród Was zainteresowani, to informuję, iż w grudniowym numerze Wędkarskiego Świata miałem okazję opublikować kolejny tekst. Dotyczy starorzeczy, ale tych mniej typowych – podgórskich. Dla stałych Czytelników mojej strony nie będzie on zaskoczeniem, gdyż tego typu wody są stałym punktem moich późnojesiennych wypraw. Zachęcając, powiem, że w tekście jest sporo na temat zmian jakie zaszły w moim pudełku z przynętami  na tego typu akweny, a na przestrzeni ostatnich dwóch lat dokonała się  u mnie mała rewolucja w tym temacie. Szczegółowo też opisuję tam sposób prowadzenia przynęt i trzy sytuacje, dające w zasadzie pewność dużej ilości brań, czego  o ile pamiętam, nie pisałem na blogu. Z innej bajki: obiecuję odpisać na wszystkie maile. Zajmie mi to trochę, bo nie zacznę wcześniej niż w grudniu, a i uzbierało się tego niemało. W chwili obecnej z dużym niestety opóźnieniem ledwo odpisuje na ewentualne wpisy na stronie. Czytaj więcej [...]

Brzanowe wspominki

Z dużą niechęcią dopuszczam coraz bardziej do świadomości fakt, iż ten sezon mam raczej z głowy. Gdyby w czerwcu, gdy zaczynałem się targować o cenę domu, ktokolwiek naszkicował mi realny kalendarz działań, to… Inna sprawa, że w trakcie prac pojawiło nam się w głowach tysiąc pomysłów, a i ich realizacja lekko dołożyła z półtora miesiąca robót. Aktualnie nawet nie chcę się już łudzić, kiedy będzie ostateczna przeprowadzka. Oczywiście mogliśmy to już zrobić z 40 dni temu, tyle, że nie na moje nerwy jest mieszkać i równocześnie dłubać coś non stop. Dziś mogłem pojechać na ryby – podobnie jak poprzednio na tylko krótki wypad, ale odpuściłem, bo chyba za dużo zdrowia zostawię przy tym całym domu. Mam nadzieję tylko, że nie za dużo, bo co mi potem z tego wszystkiego? Dlatego dziś zapraszam na garść wspomnień. Już jakiś czas temu udało mi się odzyskać z zepsutego, starego komputera tekst o brzanach. Jeśli macie wolną chwilę Czytaj więcej [...]

Po bardzo długiej przerwie…

Pierwszy raz od ponad 15 lat zdarzyło mi się nie być na rybach przez bite dwa miesiące. Słownie z jednym wyjątkiem, o którym poniżej. Wyrwałem się w ostatnią niedzielę września – pierwszą od kilku tygodni, gdy nie goniłem przy wykańczaniu domu. Naiwnie sądziłem, że od tego momentu będzie z górki, a tu figa – jak na razie dalej jest co robić. W niedziele także... Pod koniec września w moich stronach było ciepło i przyjemnie. Nic więcej nie napiszę, gdyż nie mam pojęcia jakie było ciśnienie, temperatura itd. Wszystkie klamoty, którymi jakoś tam mierzę aurę, leżą gdzieś w jednym z dziesiątek pudeł. W ogóle to miałem zamiar wybrać się w całkiem nowe strony, na grubsze ryby  ale okazało się iż tylko do kijów jakoś się dogrzebałem, natomiast nie mam pojęcia, gdzie są przynęty, kołowrotki i cała reszta. Bazowałem na będącym na wierzchu plecaku i tym co w nim było, a, że nie było za wiele, toteż pozostała zabawa z drobnicą. Czytaj więcej [...]