Nie taki kwiecień

Oj nie taki... Jest to najzimniejszy czwarty miesiąc roku jaki pamiętam z perspektywy wędkowania. Owszem, bodajże z 8 lat temu jeszcze 6 kwietnia leżał śnieg do pół łydki, ale jak to w ostatnich latach bywało – potem nastąpiło lato. Tymczasem przeczołgani przez normalną zimę, jakiej nie było od kilku lat, pewnie większość z nas nastawiła się na ciepło i oczywiście owocne wyprawy. Możecie mieć nieco ułudne wrażenie po tym wpisie, że ryby biorą dobrze, ale w skali makro jest dokładnie odwrotnie. Zasięgając informacji od bardzo wielu wędkujących w naszym okręgu, trochę się uspokoiłem, bo pierwszy raz w życiu pojawiła mi się myśl, że to nie ma sensu. Serio! Ja tak długo zwlekałem z wpisem, gdyż ambicja nie pozwalała mi pokazywać tylko ryb bliższych i dalszych znajomych, samemu nie mając kompletnie nic do pokazania. I doszło do tego, że nadal nie mam co pokazać, a i ryby kolegów są często bardzo przypadkowe. Jest chyba zwyczajnie za Czytaj więcej [...]

Liga Spinningowo – muchowa 2021. II tura – Bagry

Jak zapewne zauważyliście, jest nas  o jednego mniej. Widocznie awans na prezesa nowo powstającego koła wymusza u niektórych takie, a nie inne postawy. Nie zaprzątajmy sobie tym jednak głowy – czekam na odpowiedź WFOŚiGW. Wtedy wrócę do tematu. Póki jeszcze minęły tylko dwie tury, to zrobiłem korektę w punktacji z powodu, że Wojtek zrezygnował z udziału – zerujący na turze pierwszej nie otrzymali więc 13,5 pkt, a 13 pkt. To tak dla formalności. Oj, po tej turze mamy dwóch liderów przez bardzo duże „L”.  Z czterech tylko punktujących osób w marcu na Kryspinowie, swoje szanse na Bagrach  wykorzystała dwójka. Sam muszę po tej turze dopisać sobie niestety zero. Dopadło mnie choróbsko. Jako totalny sceptyk odnośnie nazywania tego co jest pandemią, nie mam zamiaru zaklinać rzeczywistości – być może właśnie złapałem, albo uaktywnił się po totalnym przemarznięciu dzień przed turą na Kryspinowie właśnie covid. Z racji, jak to uczenie Czytaj więcej [...]

Z ostatniej chwili…

Dzwoniła Bulwarowa. Celowo tak piszę, bo nie do mnie tylko do kolegi. A, że kolega nie powiedział kto dokładnie, to nie drążyłem. Ponoć dzwoniono po to, by na mnie wpłynął. Otóż, kto to tam z Panów nie dzwonił - jesteśmy dorośli. Chyba nie myślicie na serio, że odwołanie się do tak naiwnego ruchu cokolwiek wniesie? Po drugie - pewnie macie świadomość, ale na wszelki wypadek napiszę - zignorowaliście petycję, którą podpisał nie Kozłowski w pojedynkę, tylko prawie 200 osób... Przekazywanie przez kolegę informacji, że od 2022r na bank przywrócicie okresy ochronne sandacza i bolenia, podobnie, jak zaproszenie na każde zarybienie, czy propozycja wglądu w dokumentację jest słaba. Teraz? Dlaczego odmówiono nam tego ponad miesiąc temu powołując się na Statut? Coś się w nim zmieniło przez te pięć tygodni? Ale może jednak chcecie się spotkać z przedstawicielami naszej grupy? Ja przynajmniej doceniłbym taki gest , a i parę uprzejmych sugestii Czytaj więcej [...]

Dlaczego jest, jak jest… – cz. III

Dobra. Święta się skończyły. Otrzymałem wgląd w całość dokumentacji dotacji jaką zarząd naszego okręgu otrzymał od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – w teorii na ochronę. Zacznę od tego jak to się zaczęło. Otóż w od lat śledzę „wyniki” koła HTS na Szreniawie. W tym roku na kilkunastu startujących nie złowiono ani jednego pstrąga. W poprzednich latach bywało podobnie. No i „rozmontowała” mnie relacja z tego wydarzenia. Nie chce mi się cytować tego tekstu, bo szkoda miejsca, ale wnioski były takie, że: - nic nie złowili - ale było fajnie, bo było żarcie i rozlosowano nagrody - niektórzy uczestnicy podobno sugerowali zastanowienie się nad zmianą łowiska w przyszłości Chciałem napisać komentarz, jak się okazało nie ja jeden z pytaniem do uczestników, czy im czasem nie przychodzi do głowy zapytać  naszych umiłowanych przywódców okręgu, dlaczego uczestnicy tych zawodów od lat mają takie słabe Czytaj więcej [...]