Szczur

Dziś będzie o przynętach. Zanim przejdę do głównego punktu programu pochwalę się trofeami  za wygranie ligi. Fishchaser nadesłał hojną paczkę. Spowodowała ona przekroczenie masy krytycznej przynęt w szafie:) Cały dzień miałem zabawę z córką, by mój majdan przynętowy jakoś poukładać. Kolejny bonus wpadł mi od Krzyśka, który od tego sezonu będzie Krisem, bo w lidze jest drugi Krzysztof. A więc Kris też jako Jig Master próbuje wypłynąć ze swoimi przynętami i sprezentował mi niedużą ale wdzięczną dla oka kolekcję. Szczególnie zaintrygowały mnie imitacje larw jętek, czy widelnic. Nie są ani z piór, ani z gumy, tylko w sumie nie wiem z czego. Są twarde i bardzo ładne.Dziękuję. Dam znać jak się sprawują. A teraz clou tego wpisu. Różne są nasze przynęty. Niżej chyba udało mi się przedstawić wabik oryginalny. Szczura. Kiedyś już to napisałem, ale powtórzę: gdybym nie znał Piotrka, to bym raczej myślał, że ktoś Czytaj więcej [...]

Liga 2021!

Cofam wszystko, co czasem pisałem, że wyniki w jakiejś turze ligi były słabe. No, może ze dwa razy tak się rzeczywiście zdarzyło przez te 5 lat. Ja już wiem dlaczego rok w rok do naszej zabawy zgłasza się tylko jedna – dwie nowe osoby. Rozumiem już, czemu rok w rok kilku ludzi deklaruje, że chętnie weźmie udział w takiej rywalizacji, ale pod warunkiem obniżenia wymiaru punktującego okonia, choćby do tych 23cm [najlepiej do 20cm], a kleń, jaź to jak nic tylko 25cm. No, a że tego nie zmienimy, to potencjalnie zainteresowani rezygnują.  Zawsze mnie zastanawiało dlaczego tak jest, poza tym, że nie ma u nas nagród [sezon 2020 był wyjątkowy za sprawą przynęt Fishchaser]. No i teraz wiem. Maciek wpadł na bardzo prosty pomysł, mianowicie zrobił przegląd wyników zawodów spinningowych i spinningowo – muchowych, jakie miały miejsce w naszym i sąsiednich okręgach w sezonie 2020 na wodach ogólnodostępnych PZW. Akurat wraz z nim oglądałem wyniki zawodów Czytaj więcej [...]

Ranking sezonu 2020

Nie myślę o sobie w kategoriach tzw.  [tfu!] celebrytyzmu, ale miałem ostatnio, czyli w grudniu dwa zdarzenia. Najpierw jakiś „kolo” zagadał do mnie, szczerze powiedziawszy nie wiem po co, ale potem, jak ewidentnie złośliwie nazwał mnie celebrytą, to już wiedziałem po co zaczął. A drugi raz, tym razem w sumie spoko gość zagadną: „czy pan Adam?, a gdy potwierdziłem, to opierniczył mnie, za lansowanie rzeczki pstrągowej, z czego korzysta mięsiarstwo. Trochę racji miał – nie wypieram się, tylko ochrzan dostałem za rzeczkę powszechnie znaną i zarazem taką, której nie ująłem w swego rodzaju przeglądzie cieków pstrągowych  stworzonym w 2014. Ale chciałem to mam. No i po tych dwóch sytuacjach umyśliłem sobie, że na koniec sezonu zrobię ranking. Przynęt, zdarzeń itd. A co tam! Jak celebryta. A tak serio, to zamiast typowego podsumowania roku, poniższy ranking wypadnie chyba bardziej interesująco.  Tak więc zaczynam totalnie subiektywną ocenę Czytaj więcej [...]

Końcówka dla upartych

Trochę się wkręciłem w mały maraton pod koniec grudnia.  Bez ściemy, to trafiłem tylko jeden dobry dzień,  jak na przeciętne polskie realia okoniowe, choć trochę pechowy zarazem. Poza tym końcówka nie była najlepsza, ale to dotyczyło wg moich bliższych i dalszych znajomych wyników na różnego rodzaju wodzie w okolicy. Powodem było najpewniej mega niskie ciśnienie tuż po świętach. Zacznę jednak od bardzo ciekawego zdarzenia jakie miałem nad Wisłą troszkę wcześniej. Pokazuje ono, do czego ryby są zdolne by schronić się przed kormoranami, a zarazem jak [konkretnie szczupaki] są obojętne na małe przynęty tkwiące w zębach. Zacząłem łowić na skraju dnia i nocy w bardzo niemiłej aurze [dość silny i lodowaty wiatr wschodni, przy gęstej mgle, lekki mróz]. Ręce odpadały nawet w rękawiczkach. Pojechałem trochę na wariata i nawet nie patrzyłem jak jest z wodą. Była wyraźnie niższa i fragment, który chciałem obłowić nie bardzo się do Czytaj więcej [...]