IX tura ligi spinningowo – muchowej 2020. Wisła W3

Rywalizacja w lidze jest zażarta. Nigdy jeszcze nie zdarzyło się, by o zwycięstwie w skali roku, decydować  musiała ostatnia tura. A tak będzie.  Nasze ostatnie zmagania na wodzie były takie jakby bardziej ciche. Po pierwsze – nie spotkaliśmy się tuż przed turą, bo niezależnie jakie kto ma poglądy na obecna sytuację, to nikt grypy złapać nie chce. Więc każdy jechał z domu od razu nad zaplanowany odcinek Wisły W3 [tym razem od samego stopnia Przewóz do mostu w Górce]. Na pięć minut przed startem [7.00] wysłałem wszystkim kod na tę turę – każdy sobie to wpiął w identyfikator i przedstawiał do zdjęcia z rybą. Po drugie  - była to najsłabiej obsadzona tura w tym roku – rywalizowało nas tylko dziesięciu. Pozostałych albo uwaliła kwarantanna [przy czym nic kompletnie im nie jest], albo kontuzja, albo bajzel w pracy spowodowany wg mnie nieadekwatnymi do sytuacji obostrzeniami. Po czwarte zaś, to aura z tym „nuklearnym”, jednolitym zachmurzeniem Czytaj więcej [...]