Warto było sprawdzić

Dokonaliśmy z Wojtkiem pewnego eksperymentu. Może nie miało to przed nami odkryć jakichś zupełnie nieznanych obszarów Wisły, nie mniej pomogło lepiej je poznać. O co chodzi? Przed ostatnią turą naszej ligi, sam nie bardzo wiedziałem co ostatecznie zrobię. Gdyby woda była skrajnie niska lub nie pojawiłby mi się jakiś inny pomysł, to pojechałbym na to wysokie W2 z myślą o okoniu. Zachęcałem zresztą do tego kolegę, który jednak nie skorzystał i finalnie nie punktował. Oczywiście dzień do dnia w wędkarstwie niepodobny i  nie ma co podchodzić do naszego testu dogmatycznie i traktować jego wynik jako pewnik. Jednym zdaniem – było fajnie. Rzekłbym, że lekki powiem dawnych lat. Przyjęliśmy założenie, że chcemy zdobyć z perspektywy naszej ligowej rywalizacji, jakiekolwiek punkty. Czyli – nie czarujmy się – idziemy na ilość, co jest też jakimś wyznacznikiem łowienia UL. Łowiliśmy na wyraźnie podniesionej wodzie, lekko trąconej po całej Czytaj więcej [...]