Gdy mi ryby nie biorą…

Witam Wszystkich.

Ponieważ wędkarsko nie mam kompletnie o czym napisać [nic nie potrafię ostatnio złowić], zapraszam do posłuchania/pooglądania najnowszego kawałka zespołu, w którym gram. Nagraliśmy wszystko w czasie aresztu i faktycznie u siebie w domach. Byłem ogromnie sceptyczny, ale rzeczywiście, technologia poszła tak do przodu, że wyszło to całkiem, całkiem. Wszystko nagraliśmy dzięki studio Artpromote, które pożyczyło nam trochę gratów do domu i Jurkowi, który to potem zmontował i zmiksował. Nie jest to muza, która podbije tłumy, nie mniej, jak powiedział znajomy wędkarz, który nie ma szczególnie wyrobionych gustów muzycznych – ” macie jakiś taki klimat tego grania, że głupio powiedzieć, że  jest to chu…we, bo jeszcze się wyjdzie na debila  ” 🙂

W każdym razie powoli domykamy materiał na płytkę, a i jakieś koncerty większego kalibru nam się szykują. Trochę nieśmiało, ale zapraszam.

P.S. Polecam słuchać w słuchawkach.

2 myśli nt. „Gdy mi ryby nie biorą…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *