Jak oni to robią?

Dawno temu, gdy oglądałem czasopisma wędkarskie, spoglądałem na zdjęcie np. z 10-oma leżącymi obok siebie niemałymi kleniami [takie to były czasy, że te ryby były już dawno zatłuczone], i zadawałem sobie powyższe pytanie. Po powrocie do wędkarskiej rzeczywistości z wymuszonego ostatnio aresztu, cmokam z zachwytu i trochę zazdroszczę znajomym bliższym  i dalszym, zadając sobie takie właśnie pytanie, patrząc na fotki, jakie mi nadesłali. Dziś będzie mało tekstu i sporo zdjęć. Przede wszystkim kolegów, bo sam nie mam prawie nic do pokazania. Zacznę od ciekawostki. Przy kolejnym odłowie karasi z sadzawki znów złowiłem samca alfa moich różanek.  Jeszcze nie ma szaty godowej, ale to przepiękna rybka. Mam ich co najmniej trzy [złowiłem jeszcze samiczkę i drugiego, mniejszego samca]. Moje wypady w końcu kwietnia były istną ścianą płaczu. Choć znalazłem istne jaziowisko, ale chyba za późno. To ta fotka główna. Beznadziejnie niepozorne Czytaj więcej [...]