Jak ryby się uczą i rosną

Czasem wszyscy zastanawiamy się, jak to jest z tym uczeniem się przez ryby omijać nasze pułapki. Te wszystkie opinie o znaczeniu presji, przebłyszczeniu wód itd. Podam przykład, dosłownie z własnego podwórka. Nie wiem czy można to przełożyć na inne gatunki, inne wody. Nie mniej ryby mnie zaskoczyły nieprawdopodobnie, a najbardziej zaskoczyło mnie, jakie to były ryby. Mam sadzawkę – stawek. Takie przydomowe bajorko o typowej powierzchni około 5m kwadratowych. To co je różni od większości tego typu grajdołków, to to że jest zrobiona na zatoczkę przy wiślanej opasce i jest dość głęboka, bo średnio ma 70cm, ale w większości nawet 140cm. Czyli jakieś 5 tysięcy litrów i jak potrzeba wymuszony obieg wody, która jest bardzo czysta [masa larw jętek, chruściki]. Pierwotnie żyły sobie tam przez dwa lata cztery karasie srebrzyste 15-17cm. Obecnie, po pięciu latach mają po około 18 – 20cm.  I tak sobie żyły same z jedną żabą która się skądś Czytaj więcej [...]

II tura ligi spinningowo – muchowej 2020. Bagry

Aktualna sytuacja poza demolowaniem znacznie ważniejszych dziedzin życia niż wędkarstwo, także  mocno zaburzyła nam zabawę w ligę spinningowo-muchową. W związku z zaaresztowaniem nas w kwietniu, turę kwietniową zrobiliśmy teraz. Mimo, że to tura za kwiecień, ale niedopuszczenie szczupaków do punktacji byłoby chore. Kroił się więc dużo bardziej wyrównany pojedynek wzdręgi i płocie kontra okonie i szczupaki, niż siłą rzeczy w marcu na pierwszej turze. Teoretycznie była to też większa szansa dla tych, którzy łowienia UL nie lubią. Ciężko było mówić coś o prognozach, bo najlepszy czas [koniec marca i kwiecień] były wyłączone z możliwości łowienia. Potem na Bagry, jak i na inne wody ludzie tłumnie się rzucili. Oczywiście koledzy zaczęli treningi. Pierwsze wieści były takie wyważone, bez euforii, ale i bez biadolenia. Ostatni tydzień przed turą okazał się mocno niepokojący. Ryby brały coraz, coraz słabiej. Sam byłem pierwszy raz Czytaj więcej [...]

Jak oni to robią?

Dawno temu, gdy oglądałem czasopisma wędkarskie, spoglądałem na zdjęcie np. z 10-oma leżącymi obok siebie niemałymi kleniami [takie to były czasy, że te ryby były już dawno zatłuczone], i zadawałem sobie powyższe pytanie. Po powrocie do wędkarskiej rzeczywistości z wymuszonego ostatnio aresztu, cmokam z zachwytu i trochę zazdroszczę znajomym bliższym  i dalszym, zadając sobie takie właśnie pytanie, patrząc na fotki, jakie mi nadesłali. Dziś będzie mało tekstu i sporo zdjęć. Przede wszystkim kolegów, bo sam nie mam prawie nic do pokazania. Zacznę od ciekawostki. Przy kolejnym odłowie karasi z sadzawki znów złowiłem samca alfa moich różanek.  Jeszcze nie ma szaty godowej, ale to przepiękna rybka. Mam ich co najmniej trzy [złowiłem jeszcze samiczkę i drugiego, mniejszego samca]. Moje wypady w końcu kwietnia były istną ścianą płaczu. Choć znalazłem istne jaziowisko, ale chyba za późno. To ta fotka główna. Beznadziejnie niepozorne Czytaj więcej [...]