Liga spinningowo – muchowa 2019 – VIII tura – Wisła

Nie da się uciec w wędkarstwie od przypadkowości i elementu uśmiechu losu. Niby po opisywanej niżej turze, miałem takie wrażenie, że pokazała ona kto łowi, komu się zdarza i kto mniej umie, ale jak tak siadłem nad całością zdjęć i relacji niektórych, a i zastanowiłem się nad swoim przypadkiem, to  - nie czarujmy się – o ile ktoś nie ma rozkminionej wody na bieżąco, to ma się albo trochę więcej szczęścia, albo trochę więcej pecha. Oczywiście doświadczenie podbija jedno, albo pozwala podratować się w przypadku braku uśmiechu losu, ale... Bez wątpienia ta wiślana tura niektórych pozbawiła złudzeń, natomiast kilku osobom pozwoliła uwierzyć, że jednak coś tam złowią, mimo wcześniejszych niepowodzeń. W każdym razie ostatnia rozgrywka niesamowicie rozciągnęła stawkę, bo o ile wyniki poprzednich dwóch tur powodowały, że po dwie osoby zajmowały te same miejsca, to teraz całkiem się to zmieniło. A jaka była ta tura? No, powiem bez Czytaj więcej [...]

Duże ryby

Poniżej krótka recepta, jak złowić na naszych wiślanych wodach grubą rybę. Przepis jest tak prosty, że wręcz oczywisty, nie mniej dla mnie jako niewiernego wędkarskiego Tomasza, jest jakimś drogowskazem, bo całość podparta zdjęciami, z których prezentuję niektóre. Osobiście jestem okropnym sceptykiem w temacie powtarzalnego łowienia ryb dużych niezależnie od gatunku, gdyż uważam, że obarczone jest to głównie szczęściem. Podświadomie zaś wiem, że tak naprawdę wiąże się to z tym by być często nad wodą, w której takie ryby po prostu są. 12 – 15 lat temu sam łowiłem dużo boleni i nierzadko ryby wyraźnie 70+, gdyż one po prostu były. Obecnie, co często piszę - mam spory kawał do takiej wody i przekłada się to na brak wyników, choć w zeszłym roku trochę się odkułem [jakbym wyjął ryby, które pospadały to bym dopiero zadzierał nosa 🙂 ]. Napisał do mnie Pan Mateusz w imieniu swoim i dwójki kolegów, chcąc podzielić się swoimi Czytaj więcej [...]