Impreza wyborowa

Zacznę od informacji, która mnie bardzo zaskoczyła. Marek Szymański dał mi znać, że cały trzon redakcji  zrezygnował z pracy w czasopiśmie Wędkarski Świat. Mniejsza z tym, czego jest to wynikiem, nie mniej od marca tego roku rusza nowy wędkarski magazyn Wędkarstwo 360. Jestem niezmiernie ciekaw dwóch kwestii: jak poradzi sobie na rynku WŚ i czy w ogóle będzie istnieć [znam osoby które zapłaciły prenumeratę roczną za 2019]; czy ugruntuje swoją pozycję Wędkarstwo 360, czego bym bardzo sobie życzył, gdyż chciałbym dla tego nowego tytułu pisać teksty i publikować fotki, podobnie jak miało to miejsce przez ostatnie lata w WŚ. Wg wstępnych zamysłów Wędkarstwo 360 ma poświęcać więcej miejsca metodzie muchowej, niż miało to miejsce w WŚ, a wędkarstwo sumowe będzie mieć swój stały, osobny dział. Czekam z niecierpliwością... Z innej bajki.  U mnie w kole, w ostatni weekend miało miejsce coroczne walne zebranie. Jak na koło do którego należę, Czytaj więcej [...]

Coś tam żyje…

Jak tu nie być 1 lutego nad wodą choćby tylko teoretycznie pstrągową. Miałem między 11.00 a 17.00 wolne w pracy, więc tak sobie ustawiłem wszystko by między 13.00 a 16.00 otworzyć sezon. Pogoda zachęcała: wprawdzie rano było u mnie minus siedem, a w południe ledwo 0,5 stopnia nad zero, ale coraz silniejsze słońce i rosnące obszary błękitu na niebie pozwalały założyć, że będzie cieplej. Faktycznie około 14.00 było realnie prawie pięć stopni i zero wiatru. Nastawiłem się na górny odcinek no kill i potem dolny fragment. Ledwo jednak podjeżdżałem, okazało się iż skończył tam właśnie jakiś wędkarz, a widząc, iż skręcił na dolny odcinek autem, to nawet nie miałem zamiaru się z nim ścigać. Zmieniłem plany i poszedłem na najpłytszy i najsłabszy fragment rzeki [środkowy]. I tu zaskoczenie. Jak wracałem z pracy to Krzeszówka wyglądała jakby rozpuszczono w niej tony kredy, co jest wynikiem chyba przepłukiwania urobku przez kopalnię w Czytaj więcej [...]