Liga oczami uczestników

Na wstępie powiem, że o rybach, a raczej o nowej miejscówce i rybach w niej złowionych, będzie na końcu.  A łowisko to odkryłem, dzięki zabawie w ligę spinningowo – muchową. O  lidze właśnie będzie lwia cześć wpisu. Zawsze mieliście okazję poznać przebieg danej tury, widziany z mojej, często bardzo subiektywnej perspektywy. Czasem wrzucałem jakiś cytat z wypowiedzi, któregoś uczestnika.  Ponieważ w tym roku było nas faktycznie trochę więcej, a wszystko wskazuje na to, iż liga jeszcze bardziej się rozkręci, postanowiłem poprosić startujących w tym roku, by jeśli mają trochę czasu, napisali kilka zdań, odnośnie swoich wrażeń.  Parę osób zdecydowało się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Nie ukrywam – liczę na to, że ich uwagi, czy opinie lepiej zobrazują naszą rywalizację i może zachęcą niektórych do startu w 2019r. Łukasz: Żałuję, że nie mogłem być częściej, żałuję zwłaszcza tury u "siebie", czyli na Rabie…Nie Czytaj więcej [...]

Liga spinningowo – muchowa 2018. X tura – starorzecze + rzeka

Ostatnia tura naszej zabawy w ligę, w tym roku za nami. Sygnały jakie napływały w ostatnich dniach, pozwalały zakładać, iż będzie ciut lepiej niż w listopadzie, kiedy nie było za dobrze, aczkolwiek siedmiu z nas wtedy punktowało. Była także nutka niepewności, gdyż mrozik jaki się pojawił z początkiem grudnia, skuł lodem całą powierzchnię starorzecza, bo na grudzień, podobnie jak na listopad wylosowano to łowisko. Dwa dni przed turą sygnał z rana – nie licząc stref  kontaktu z rzeką, cała tafla pod lodem. Nie byłby to dramat, gdyż tak jak w listopadzie, zgodnie dodaliśmy pobliską rzekę, choć  w ostatnich ośmiu latach nie mam pojęcia co się w niej działo w ostatnich miesiącach roku. Po prostu na starorzeczu było zawsze tak fajnie, że nie miałem potrzeby nad rzekę zaglądać. Kolejna informacja z piątku, godziny wczesnopopołudniowe – główne ploso, czyli jakieś 2/3 powierzchni całości -  wolne od lodu. Idące ocieplenie i niż, a w Czytaj więcej [...]

Zmian nie będzie…

30 listopada otrzymałem odpowiedź na nasze postulaty zmian odnośnie wód pstrągowych Okręgu, podpisaną przez Pana Fornalika. Jakiejś odpowiedzi oficjalnej ani się nie spodziewałem, ani nie oczekiwałem – Panie Prezesie - za to szczerze dziękuję. Poniżej przedstawiam kompletny skan powyższego pisma. Zainteresowanych, gdyby chcieli sobie przypomnieć, czego dotyczyły poszczególne punkty, odsyłam do wpisu z 1 listopada "List otwarty". Nie odmówię sobie jakiegoś ustosunkowania się do poszczególnych punktów odpowiedzi, gdyż jestem bardzo zawiedziony wybrzmieniem pisma.  Oczywiście, jeśli potem będzie wola Zarządu/Pana Prezesa  znów zabrać głos – służę. Niestety obawiałem się, iż propozycje zmian dotrą za późno. Dlatego nie przedłużaliśmy akcji. W zasadzie powinna mieć miejsce od marca i skończyć się do wakacji, tylko wtedy jeszcze nie wiedziałem wraz z bliższymi i dalszymi kolegami, że w Krzeszówce i Rudawie [bo mnie akurat głównie Czytaj więcej [...]