Łaźnia parowa – Dominikana

Upał nie jest tu najważniejszy, choć kreska lekko dobija do 35 w cieniu. Nieprawdopodobna dla ludzi z Europy jest wilgotność tutejszego powietrza. Szczególnie w porze deszczowej, gdy nocą miały miejsce dwie – trzy mega ulewy. Przejście w tych warunkach szybkim krokiem 3km krajem morza i dżungli, która styka się tu z falami, nie jest łatwizną. Snuję się plażą, ale już widzę cypel oznaczający wlot do zatoki. Dziś jest nietypowo. Godzina 15.00 – zbliża się kulminacja odpływu i najniższej wody w zatoce. Równocześnie bardzo silny wiatr od morza pcha fale na brzeg. U wlotu do zatoki robi się niemały kocioł, który niewątpliwie podrywa i wypłukuje z dna wszystko co pozwoli porwać się prądom morza. W ręce tym razem morski zestaw UL, czyli parabolik do 40g z plecionką 0,12mm. Na końcu zestawu oprócz stalki, 6cm bardzo wąski kawałek metalu typu castmaster. Przynęta powyższa, to wynik schodzenia na coraz mniejsze wabiki. Rzucony z wiatrem, Czytaj więcej [...]

Liga spinningowo – muchowa 2018. VII tura- Soła

Oj, nie licząc zatwardziałych muszkarzy z naszego grona, którzy nie mogąc się opanować przed kolejnym weekendowym wyjazdem na lipienie, nad rzeki dalsze i zupełnie dalekie... ..na placu boju pozostali ostatni kozacy, którzy niezależnie od wyników, stawiają czoła rzeczywistości. Chyba właśnie dlatego, mimo pięknej turystycznie aury, nad wodą stawiło się nas tylko osiem osób. Słabiutkie jak na Sołę były wyniki naszej kolejnej tury ligi spinningowo – muchowej. Rzeka na odcinku gdzie miała miejsce rywalizacja ma to do siebie, że wiodącymi gatunkami, które mogą dać punkty są świnki, klenie i okonie. Właśnie w takiej kolejności, biorąc pod uwagę ilość osobników poszczególnych gatunków. Co do świnek to nie jestem w stanie tu się odnieść, natomiast klenie tam żerują bardzo słabo gdy ciśnienie jest wyższe niż 978hPa, a okonie gdy jest poza przedziałem  980 – 985hPa. Najważniejsze by było choć od doby stałe w tych optymalnych wartościach. Czytaj więcej [...]