Liga spinningowo – muchowa 2017. Podsumowanie.

Liga spinningowo - muchowa, mimo że jest zabawą, to niesie ze sobą niemały ładunek rywalizacji. Gdybyście czasem mogli posłuchać, co mówimy po poszczególnych etapach, albo jeszcze lepiej, gdybyście mogli usłyszeć nasze myśli… Ile tam jest goryczy, rozczarowania, pewnie nierzadko zazdrości, a na pewno złości i pytań „jakim cudem on/oni, a ja nie”? Pewnie niektórzy zauważyli, iż w pierwszych turach wystartował nas komplet. Zapewne, każdy z uczestników myślał sobie, że powalczy, zaliczy dobry wynik itd. Nie ściemniajmy – wewnętrznie mamy o sobie przeświadczenie, jakimi to nie jesteśmy świetnymi wędkarzami. He, he – sam tak myślałem. Tymczasem na pierwszych turach, jak pokazała rzeczywistość  - było ekstremalnie do kitu. W tym dostrzegam przyczynę, że parę osób złożyło broń. I jeśli to było przyczyną, to im się trochę dziwię, bo ryby to przede wszystkim jednak cierpliwość. Część ludzi uległa na pewno błędnemu myśleniu, Czytaj więcej [...]