Liga spinningowo – muchowa. IX tura – Wisła

Wisła poniżej Krakowa jest nieprawdopodobnie wrednym łowiskiem i równocześnie dość rybnym na tle naszych wód. Niestety, ma to do siebie, że interesujący nas zwierzyniec, jest wręcz, niewiarygodnie nierówno rozłożony na danych odcinkach. Widać to szczególnie im późniejsza pora. Są całe setki metrów, jeśli nie kilometry – prawie bezrybne, a potem fragment naszpikowany rybami i to zazwyczaj kilku gatunków. Można, jak zrobiłem ja – obstukać bardzo dokładnie 3 – 4 km wody łącznie na paru fragmentach, uchodzić się jak bawół w ryżowisku i mieć dość. Odpuścić dosłownie tuż przed tym rybnym fragmentem i porzucić tę wodę z przekonaniem, że ryb w niej bardzo, bardzo mało. Niestety poznanie wody do której ma się średnio 100km w jedną stronę, jest raczej niełatwe w ciągu 4-5 wyjazdów. Szczególnie jak dzień jest już tak krótki. Tym bardziej, że  ma się do wyboru ponad 80km rzeki, licząc oba jej brzegi. Do tego konieczność łowienia Czytaj więcej [...]

Treningi

Poniższe zdjęcie otrzymałem 10 minut temu. Rybę złowił Mateusz – gratuluje bo jest czego. Jestem tym podjarany, bo to prawie na naszym odcinku Wisły, gdzie będziemy rywalizować. Finał naszej ligi zbliża się wielkimi krokami. Pozostały jeszcze dwie tury: najbliższa, listopadowa na Wiśle właśnie  i jeśli nie przyjdzie za szybko zima – grudniowa, ponownie na starorzeczu. W turach pierwszego półrocza tylko Maciek radził sobie nieźle, bo pozostali, w tym i ja, łowiliśmy jakbyśmy pierwszy raz dostali kije do rąk. Później było już trochę lepiej. Obecnie sytuacja jest taka, że o ile Maciek wciąż jest bezdyskusyjnym liderem, to jednak ja także mam szanse na miejsce pierwsze. Z kolei pozostali, którzy zapunktowali, mają jak najbardziej realne szanse na miejsce drugie [Maćka raczej nie dogonią], a rywalizacja o miejsce trzecie będzie ostra i rozegra się między kilkoma osobami. Tak, że Ci, którzy się liczą w grze, przeżywają dość mocno. Czytaj więcej [...]