Nie ma magii

Czyli małe podsumowanie początku sezonu pstrągowego. Pewnie byłbym załamany, ale nie tylko w moim wydaniu, ten sezon jest najgorszy od 2010r. Tyle, że wtedy w rejonie Krakowa zima była naprawdę ostra: śnieg u mnie leżał od 12 grudnia do 12 marca. I było go ze trzy razy tyle co w tym roku. Najniższa u mnie temperatura dobiła do minus 22 stopni, czyli o stopień cieplej niż w tym roku, za to kawał czasu było tak, że temperatura w dzień nie wzrosła powyżej…minus 15 stopni. Zima tegoroczna nie była łagodna, ale była normalna. Jednak wyniki na wszystkich bez wyjątku rzekach pstrągowych w okolicach Krakowa są beznadziejnie słabe. Tylko Raba wybija się z tego grona, ale cudów też nie ma, a przecież to jednak inna liga rzek, niż potoczki typu Prądnik czy nawet większe nieco Szreniawa czy Rudawa. Zrobiłem małe podsumowanie. Otrzymałem od 1 lutego informacje od 42 spinningistów i dwóch muszkarzy, w kilku zdaniach oceniających dany wypad. Nie były to działania Czytaj więcej [...]