Pierzasta alternatywa

Wykonywanie przynęt wędkarskich bez wątpienia ma w sobie coś z rzemiosła artystycznego, a kręcenie much to wg mnie już top tego zajęcia. Wielu wędkarzy za punkt honoru ma łowienie ryb na własnej produkcji wabiki. Ja akurat jestem raczej pozbawiony takich ambicji, głównie z racji średniej urody moich patentów. Owszem, zrobiłem w życiu z 200 woblerów, kilkaset wahadłówek, ale że cudne to one nie były, a i ze skutecznością różnie bywało, toteż mam do tego dystans. Trochę inaczej zapatruję się na rzecz, gdy ktoś fajnie wykona przynętę wg mojego projektu. Od dłuższego czasu, przy okazji wspólnego łowienia rzucałem okiem ukradkiem na muchowe pudełka Wojtka. Jego szeroko rozumiane muchy są bardzo pozytywnie oceniane. Zresztą wychodzące z rąk kolegi „pawiki” dedykowane do spinningu, spokojnie mnie w tym utwierdziły, a kropkę nad „i” postawiła opinia dość znanego muszkarza, jaką pośrednio zasłyszałem. No i tak od słowa do słowa, Czytaj więcej [...]