Ogłoszenie

Na życzenie Pana Jacka zamieszczam poniższy komunikat:

„Właściciela srebrnego peugeot’a, wędkarza,z którym rozmawiałem w sobotę 19.03.2016 ok. godz 11.00 nad Rudawą – odcinek przy ogródkach działkowych – proszę o kontakt: tel. 660304926”

Krakowska lipa pstrągowa

Poniższy wpis na bank nie będzie super obiektywny, choć starałem się nie być tendencyjnym.  Wszystko, co niżej, oparłem na informacjach, które nadesłali mi Czytelnicy. W pas się za to kłaniam, tym bardziej, że niektóre osoby poświęciły sporo czasu, przekazując mi bardzo szczegółowe sprawozdania. Może najpierw kilka słów o tym, na czym bazowałem. Tak więc, swoje podsumowania sezonu pstrągowego 2015, nadesłało 104 wędkarzy. Niestety sześciu z nich nie uwzględniłem, gdyż dotyczyły wód innych okręgów, a mnie i mam nadzieję, że Was też – interesowała sytuacja na „naszych”, około krakowskich rzeczkach. Ostatecznie miałem więc do dyspozycji info od 98 osób. Szczerze powiem – liczyłem na około 200 maili w tej kwestii, ale sam sobie jestem winien, gdyż pisząc o tym pierwszy raz chyba we wrześniu, temat odgrzebałem późno i sporo osób wykupując zezwolenie na ten rok, zdało pozwolenie na 2015, i nie byli w stanie z głowy nic odtworzyć. Czytaj więcej [...]

Buszujący w trzcinach

Dobra. Był już „Przyczajony jaź, ukryty kleń”, czy jakoś tak, to może to „buszowanie w trzcinach” też przejdzie. To nie będzie długi wpis. Rzecz dotyczy ciągu dalszego z białorybem. Tyle, że chcę pokazać iż da się tu wydłubać ryby co najmniej średnie. Wolałbym pisać o pstrągach, ale nie mam nerwów poświęcać wolnych godzin, których mam coraz mniej na jedno – dwa brania z rybami po 20cm. Zresztą o pstrągach będzie następnym razem, gdyż chyba wszyscy, którzy chcieli podesłać mi swoje podsumowania sezonu pstrągowego na wodach krakowskich – zrobili to. Zacznę od tego, iż łowisko, które penetruję jest  z tygodnia na tydzień coraz mocniej obsadzane przez ryby. Jakby już wychodziły z głębszej wody na płycizny. Co więcej – pojawiają się nowe gatunki. Mam świadomość, że dla wielu łowienie płotek, czy wzdręg to taki „para spinning”. Przyjmuję ten punkt widzenia, bo to łowienie nie dla każdego. Jak opowiadam niektórym, Czytaj więcej [...]