Falstart

Miałem niespodziewany i miły falstart pstrągowy, ale o tym później. Powrócę jeszcze do -  nie tylko moich, smutnych konstatacji, dotyczących nie wprowadzenia odcinka no kill na Krzeszówce. Czy czegoś się dowiedziałem? Ano  - prawie nic. W okręgu znów czuć dziwaczną atmosferę utajniania prawie wszystkiego. Próbowałem się dowiedzieć czegoś od dwóch osób, które do tej pory dość chętnie, [jakkolwiek zawsze z prośbą o nie podawanie ich jako źródła] udzielały informacji. Tym razem jedna osoba w ogóle nie chciała rozmawiać, twierdząc, że wszyscy mają zakaz poruszać zagadnienia podejmowane na posiedzeniach zarządu,  a druga dała mi do zrozumienia, że wnioskiem naszego koła niespecjalnie się przejęto. Sam nie wiem, jak to mam odczytywać?  Uznano, że nie i tyle? I był ogólny konsensus? Może jakaś uchwała do wiadomości? Ilu za, ilu przeciw. Tyle, że mogłoby się okazać, iż wszyscy byli przeciw... To ukazałoby zarząd jako ostoję „betonu”, Czytaj więcej [...]