Wróżby z chmur

Długo się nie cieszyłem. Nudne to, ale jestem chory. Klasyczna grypa, która mnie akurat zdarza się rzadko [no w tym roku wyjątkowo drugi raz, ale ja nie wyleżałem niczego z czterech ostatnich miesięcy]. Poprzednio capnęła mnie 6 lat temu. Obecna ma nieciekawy koloryt, bo mnie tak gna, że w porywach czasu mniej niż na zacięcie pstrąga. Poszczę już trzecią dobę… Poniższy tekst nie jest jednak czymś zamiast. Nosiłem się z jego napisaniem od ponad roku, tylko albo nie było czasu albo – to na szczęście częściej – miałem okazję podzielić się wrażeniami z wędkarskich wyjazdów. Rzecz mianowicie dotyczy wyglądu nieba [kwestii chyba najłatwiejszej do obserwacji], a potencjalnych wyników nad wodą. Nie każdy ma barometr, a naprawdę mało jest ludzi, co wozi takie ustrojstwo ze sobą, chyba że ma w zegarku, albo w GPS-e. Oczywiście można tu polegać na wielu mądrościach ludowych, ale śmiem twierdzić, że wiele z nich nijak ma się do rzeczywistości. Przykład Czytaj więcej [...]