Pstrągi – sezon z różnych punktów widzenia

Wracam do gry. Jeszcze daleko do pełnych  obrotów, ale wracam. Na rybach nie byłem już miesiąc. Założenia, że przeprowadzę się po dwóch tygodniach były chybione i teraz mam nadzieję, już ostrożną, że na ryby realnie pojadę z początkiem października. Oczywiście mógłbym się wyrwać na jakiś krótki wypad, tylko ja tak nie potrafię o ile mam jakieś nie zamknięte, ważne rzeczy. Robię więc to, co ma dać mi w przyszłości jeszcze większy komfort, także wędkowania, a mam nadzieję, że Wy nie zapomnicie o moim blogu. W tym tekście będzie nietypowo, bo to nie jest relacja z ostatniego wypadu na pstrągi. Takowego nie było. Chcę natomiast popatrzeć na miniony sezon przez pryzmat pstrągowego spinningu na naszych wodach, strażnika z bardzo krótkim stażem i  - aktywnego wędkarza, bo nie chcę pisać [tfu] – działacza. Zacznę od tego ostatniego. Pamiętacie może wpis, chyba z połowy marca tego roku. Przedstawiałem tam zarybienie w jakim braliśmy Czytaj więcej [...]