Falstart

Po raz pierwszy odkąd spinninguję, wyłamałem się z zasady, iż nie łowię w styczniu. Zapewne, gdyby pogoda była typowo zimowa, to doczekałbym lutego. W połowie stycznia po paru dniach odwilży zauważyłem, że część okolicznych zbiorników uwolniła się spod lodu. Od razu pomyślałem o ulubionym starorzeczu. Wprawdzie nie maiłem kogo zapytać, czy w inny sposób sprawdzić jak tam jest, ale zaryzykowałem. Obyło się bez mrozu [1 do 4 stopni]. Aura dość sprzyjająca: zachmurzenie duże ale z silnymi przebłyskami słońca, po południu z tendencją do zupełnego rozpogodzenia. Generalnie bezwietrznie, a jeśli już to dmuchało lekko z południa. Ciśnienie typowe, średnie dla regionu. Nie wiem, czy tam lało [u mnie w nocy gęsta mżawka], ale jedynym mankamentem była bardzo podniesiona woda, o „chemicznie” zielonym kolorze. Zapewne po topnieniu w górach śniegu. Starorzecze było z 25% większe w wyniku wzrostu poziomu wody o ten około 1m i kolor wody niestety Czytaj więcej [...]