Rekord z kałuży

Trochę się znów poznęcam nad marnością większości ogólnodostępnych wód, równocześnie po raz kolejny zasugeruję tezę, iż ryby takie jak pstrągi i szczupaki  - ze względu na to, że stoją na szczycie piramidy w swoich środowiskach – są relatywnie nieliczne, a przy tym będąc niebywale agresywnymi,  należą do najłatwiejszych do skuszenia ryb. Celowo piszę „skuszenia”, bo osobną sprawą jest ich wyholowanie, co szczególnie dotyczy pstrągów. Nie mniej ryby te dają się najszybciej wyłowić w danej wodzie. Często biadoląc nad „bidą” w dostępnych do wędkowania zbiornikach i rzekach, uważam, że nie rzucam słów na wiatr. Nie przyjmuję do wiadomości, że nie umiem łowić szczupaków. Oczywiście nie mam nawet ¼ umiejętności i wiedzy, jak w przypadku „białych” drapieżników, ale też twierdzę, że przynajmniej, by połowić szczupaki do 70cm, to – przepraszam – nie trzeba mieć żadnych szczególnych umiejętności.  Kłopot w Czytaj więcej [...]