Zamknięcie sezonu 2014

Proszę nie myśleć, że nie mam o czym pisać. Miniony rok, oraz bieżące sprawy wędkarskie w moim najbliższym otoczeniu dostarczają mi tyle tematów, iż ostatnio mam dylematy, co opisać, a z czego zrezygnować, gdyż nie stać mnie na pisanie co drugi –  trzeci dzień. Poniższe podsumowanie roku 2014 jest trochę pochwaleniem się jakimiś moimi sukcesami, trochę zachęceniem do wprowadzania zmian w swoim podejściu do wędkowania, gdyż na własnym przykładzie widzę, iż eksperymenty, takie przemyślane, prowadzą często do znacznie lepszych wyników. Dla mnie ten sezon był całkiem inny, niż zazwyczaj, gdyż w okresie najcieplejszym praktycznie nie łowiłem ani kleni, ani boleni, poświęcając czas pstrągom. Cóż mogę powiedzieć? Pstrągi są dla mnie niezmiernie fascynującymi rybami, ale nie bardziej niż wszystkie pozostałe gatunki. Pstrągowa gorączka dopada mnie, owszem, ale nie różni się poziomem od emocji, jakie towarzyszą mi np. przy łowieniu świnek Czytaj więcej [...]