Trzecie podejście – cz.II

Dzień trzeci Tajemnica chyba odkryta. Ciągle nurtowała mnie ta zmiana zainteresowań ryb, dotycząca twisterów.  Startuję 20 minut przed szóstą. Kroi się znów totalna lampa. Wybieram fragment leśny, nad którym byłem raz, ale schodzę jeszcze niżej, bo za pierwszym razem w dole rzeki miałem w polu widzenia co najmniej trzy świetne zakręty. Jedyną trudnością jest bardzo muliste dno. Pierwsza miejscówka. Spokojna, widać, że głębsza woda pod pniakiem. Podchodzę powolutku i widzę subtelny ale wyraźny spław. Na pewno nie maluch. Dyskretne ale całkiem duże falki rozchodzą się prawie od brzegu, do brzegu. Nauką wczorajszych zmian rzucam 5cm twister na 1g. Wychodzi nawet ten pierwszy rzut i gumka ląduje głęboko pod pniem. Nie zdążyłem nawet odczekać, by przynęta zatonęła. Żyłka nagle sama się napięła, a już przed pniem, od mojej strony wysokie salto robi fajny pstrąg. Jak na początek dnia – świetnie. Nie pamiętam czy miał 37, Czytaj więcej [...]