Udany eksperyment

Bardzo bym chciał, by jak najwięcej osób przeczytało ten tekst.  Sam dość mocno się złoszczę, jak jakiś „dziador” twierdzi, że całe to wypuszczanie ryb to jakaś chora ideologia, kaprys, szpan, nonsens itp. Jakby nie działały przykłady z krajów, które pod tym względem mają się akurat czym pochwalić. Ostatnio miałem taki sparing werbalny z pewnym człowiekiem [nomen omen zarzucał mi, że mówię nieprawdę], który w pewnym momencie już skapitulował i przyznał rację, że może to jest jakiś sposób, by łowić więcej i większych ryb, bo tego chce akurat każdy. Ale nagle coś go olśniło, że co jak co, ale wypuszczanie pstrągów nie ma sensu, bo i tak zdychają. Na nic moje tłumaczenie, że w takiej np. Finlandii są łowiska, gdzie można zabrać tylko pstrąga bez płetwy tłuszczowej [tak odróżniają „wpuszczaki” od dzikich], więc inne się wypuszcza, jakoś są i rosną. Ciężko mu było to zaakceptować… Poniżej wywiad z v-ce szefem Czytaj więcej [...]