Uwaga – zapraszam – konkurs!!!

Jak zapewne zauważyliście, ponownie na moim blogu pojawiło się logo sklepu internetowego Pirania. Podobnie jak dwa lata temu, Pirania jest sponsorem kolejnego konkursu. Ponieważ poprzednia zabawa była niezwykle spontaniczna, otrzymałem wtedy sporo fotek złowionych i wprawdzie wypuszczonych ryb, ale albo metodą połowu nie był spinning, albo kilka ryb „pochodziło” z zagranicy. By tym razem wszystko odbyło się bardziej formalnie, poniżej zamieszczam regulamin konkursu. Konkurs dotyczy fotografii. Konkurs ma na celu popularyzować ideę wypuszczania złowionych ryb, tak więc uznawane będą tylko te zdjęcia, na których widać, że ryba jest ewidentnie wypuszczana. Nadsyłać można zdjęcia ryb dowolnego gatunku, ale złowionych prawidłowo [zgodnie z regulaminem, tzn. przynęta w obrębie głowy], wyłącznie metodą spinningową. Z fotografii musi jednoznacznie wynikać, że uwalniana zdobycz jest miarowa. [wypuszczanie ryb niemiarowych jest nakazane Czytaj więcej [...]

Desant na jazie

Wyobraźcie sobie taką sytuację: stoicie w wodzie do pół łydki. Wokół wielkie karcze naniesione przez wodę. Jest spokojne popołudnie. Troszkę pokropiło. Ustał już wiatr. Stoicie  daleko, daleko od brzegu na gliniastym grzbiecie wśród wiślanej wody. Gdzie tylko nie spojrzycie, otaczają Was spokojne kręgi, muśnięcia powierzchni tafli wody, wreszcie nachalne wręcz machania płetwami piersiowymi, czy ogonowymi jazi. Dużych jazi. Raczej nie widać ryb poniżej 45cm. Co jakiś czas macha do nas taki ogon, że można klęknąć. I są wszędzie dookoła. Bliżej i dalej. Niektóre bezczelnie podpływają pod nogi. I jeszcze jedno: kompletnie mają w nosie przynęty. Można zwątpić. Powyższe to nie żaden sen.  Realny fakt, choć początek był dużo bardziej obiecujący. Trzecia rano. Daleko na horyzoncie nieśmiały świt. Wokół ciemności. Desantujemy się w miejscu, gdzie w poprzedni wieczór kilku debili ostro pochlało, po czym postanowiło w przypływie animuszu Czytaj więcej [...]

Każdy może mieć swój mały wkład

Pewnego dnia będąc na rybach nieopodal miejsca zamieszania, jakaś starsza pani widząc mnie w pełnym rynsztunku, najpierw skamieniała z wrażenia, a jak się otrząsnęła, to spytała: „a są tu jakie ryby? Pewnie karasie pan łowi…” Tak się wtedy zastanowiłem, jak w ogóle postrzegana jest Krzeszówka przez lokalną społeczność.  Ponieważ obecnie w szkołach są duże naciski na realizowanie „projektów” z uczniami, co akurat jest jednym z niewielu pozytywów w obecnej edukacji, wpadło mi do głowy, czy by coś nie zrobić w takim kierunku.  Mam taką zasadę, by jeśli coś robię, identyfikować się z tym i tak narodził się pomysł, związany z monitoringiem rzeczki. Po pierwsze jeśli znajdą się chętni, to się czegoś nauczą, ja sam się przekonam co w trawie piszczy, a może i większemu kręgowi miejscowych wykażemy, że warto szanować ten malutki, ale zarazem największy ciek gminy. Cele i założenia Wybór Krzeszówki spowodowany był Czytaj więcej [...]

Nie lubię sumów

Wybrałem się drugi raz w tym roku na bolenie. Pierwszy wypad, majowy – nie skończył się sukcesem. Ryby były zupełnie nieaktywne, choć być może, gdybym miał więcej wytrwałości, to pochwaliłbym się jakąś zdobyczą. Niestety, cierpliwości miałem na godzinę, wiedząc, że gdzieś tam, na innym kawałku wiślanej wody „stygną”  mi jazie, które na pewno nie będą kaprysić [o ile pamiętam, to ten gatunek też mnie wtedy wystawił do wiatru]. Tym razem uzbroiłem się w większy zapas czasu, który miałem zamiar poświęcić rapom z żelazną konsekwencją.  Jazie zostawiłem sobie dopiero na sam wieczór, tym bardziej, że łowiska dzieli kawałek drogi. Jechałem z pewnym niepokojem, bo duża woda na różnych fragmentach Wisły była jeszcze dość nieprzewidywalna. Niestety, śląsko – krakowska Wisła poszatkowana progami, bywa dla wędkarza pewną niewiadomą, bo w czasie i po większych opadach, ciężko przewidzieć jaka woda będzie na danym Czytaj więcej [...]

Informacja o zawodach

W imieniu Klubu Przyjaciół Rudawy zapraszam wszystkich na zawody wędkarskie, które będą mieć miejsce 14 czerwca [sobota]. Szczegóły poniżej: II Spotkanie Braci Spinningowo - Muchowej Rudawa 2014 Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału we wspólnym wędkowaniu w dniu 14.06.2014. Spotkanie ma charakter towarzyski. Dopuszcza się wędkowanie metodami: muchową spinningową. Połów wyłącznie na żywej rybie odbywać będzie się parami gdzie partner będzie potwierdzał złowione ryby. Łowienie będzie odbywać się na całej długości Rudawy. Na odcinku Złów i wypuść/ No Kill obowiązują haki bezzadziorowe a wobler może posiadać tylko 1 kotwiczkę pozbawioną zadziorów podobnie jak inne przynęty. Na odcinku tym obowiązuje zezwolenie pełne lub opłata dniówki na Okręg Krakowski. Uczestnik powinie posiadać stosowną opłatę, którą można wpłacić: Polski Związek Wędkarski Okręg Kraków Kraków Bulwarowa 43 Konto bankowe: Pekao Czytaj więcej [...]

Czterdziestka

Nie wytrzymam. Muszę się pochwalić. A w zasadzie pochwalić odradzaniem się wody. Mojej najbliższej rzeczki pstrągowej. Na nogach mam 15 minut. W końcu wyjąłem czterdziestkę. Dla mnie to już pokaźny pstrąg, a pierwszy mój tych rozmiarów właśnie tutaj, że tak ujmę – w naszej erze. Oczywiście miałem tu większe na kiju ale to zamierzchłe dzieje i nie ma co tracić czasu na wspominki. Zresztą i tak żadnego nie wyjąłem, bo albo się spinały, albo rwały słabe ówczesne żyłki [jeden taki przypadek]. Mając odnowioną kontuzję i łażąc jak emeryt, nie wytrzymałem i powlokłem się nad wodę. Pogoda była mało zachęcająca. Totalne, równomierne zachmurzenie i drugi dzień notorycznej mżawki. To dlatego [plus kręgosłup] nie jestem na zaporówce. Kumpel się poświęcił i pojechał obadać co i jak. Trafił na jeszcze gorszą pogodę, bo dodatkowo dość mocno wiało. Cudów nie było, nie tylko u niego, bo podpatrywał miejscowych, dość ponoć Czytaj więcej [...]