2013 – podsumowanie

W sierpniu, przy okazji któregoś tekstu napisałem, że zanosi się na najgorszy sezon od 2004r. Patrząc z perspektywy całego roku, niestety u mnie nic się nie zmieniło. To był dla mnie najsłabszy wynik od prawie 10 lat. I nawet rewelacyjne, jaziowe 25 dni na przełomie września i października, nie zmieniło statystyki, jeśli chodzi o ryby średnie i duże w skali danych gatunków. Moim zdaniem głównym powodem jest nieprawdopodobnie wysoka presja na dobre miejscówki, jeszcze rok temu niespecjalnie popularne i  potężny „wysyp” pontoniarzy, co samo w sobie nie jest niczym złym, ale podobnie jak wśród wszystkich wędkarzy, w tej grupie tylko mała część wypuszcza złowione ryby. Większość, mam wrażenie stosuje się do regulaminu, tyle, że jest on skandalicznie opracowany, kompletnie nie przystając do realiów wód Okręgu Kraków, bo na nich łowię na jakichś 70% wypraw. Przez ten tekst, chciałem dokonać oceny wód okręgu i przy okazji wód sąsiednich Czytaj więcej [...]