Zębata rzeka

Jest sobie taka rzeka, nad którą przejeżdżałem w lutym 2010r. Mocno utkwiła mi w pamięci. Nigdy w niej nie łowiłem, ale mocno rozpaliła moją wyobraźnię. Inn sprawa, złośliwie mówiąc - nasze rzeki jedyne, co robią to rozpalają wyobraźnię. I na tym się kończy. Ale tu było trochę inaczej. Przemieniłem się w internetowego kormorana. Internetowe kormorany, to wędkarze, którzy dużo „wiszą” w sieci i wertują non stop wszelkie fora. Jak tylko wpadną na ślad tropu ryb, to jeżdżą nad daną wodę póki jest po co, a potem wracają do netu i szukają nowej ofiary. Jak ktoś trafnie skomentował – to dlatego fora powoli zamierają. W sumie, to nie zamieniłem się w internetowego kormorana, tylko przyjąłem ich taktykę poszukiwań. O rzece generalnie znalazłem bardzo, bardzo mało. I tak, co jakiś czas wpisywałem w przeróżne przeglądarki, przeróżne zwroty. Upłynął długi kawałek czasu. Aż w tym roku wyklikałem odpowiednią mantrę i... Czytaj więcej [...]