Zwykły wiejski staw

Zaczyna się ta część sezonu, gdy ryby, nawet jeśli są, to biorą powściągliwie. Efektem jest większe zainteresowanie wędkarzy tym, co można nazwać elementem politycznym w PZW i wokół PZW. Większość ludzi na co dzień tymi  kwestiami w ogóle się nie interesuje i w zasadzie tak być powinno, gdyby sytuacja na tym polu była normalna. Jak silne jest lobby rybackie i w moim odczuciu na chwilę obecną nie do przeskoczenia, pokazały ostatnie tygodnie. Po pierwsze, przeforsowano w naszym parlamencie przepis, dotyczący zasad użytkowania wód. Otóż  bez uproszczeń, ale w skrócie sprowadzono rzecz do tego, że jeżeli komuś kończy się czas dzierżawy, ale nadal chce daną wodę użytkować, to wystarczy złożyć taką deklarację i nie trzeba startować w żadnych przetargach na zagospodarowanie wód. Czym to skutkuje z punktu widzenia nas, wędkarzy? Ano, są tu dwie możliwości. Pierwsza byłaby dość optymistyczna. Zakładając, że nowo wybrane władze Czytaj więcej [...]