Gra na cienkiej strunie

Obawiam się, że moje relacje staną się nudne. Co mam jednak zrobić, że te miśkowate jazie są, biorą i mają bardzo przyzwoite gabaryty?  Chyba każdy, kto ma pewne łowisko nie traci czasu na poszukiwanie nowego. Nie wiem, może te jazie zmienią lokum z nastaniem zdecydowanych chłodów, które w sumie u mnie już są, bo przymrozki po minus 2 mam od tygodnia. Łudzę się jednak, że ryby przesuną się tylko za krawędź płycizny na głębszą wodę i może uda się je od czasu do czasu skusić. A jak nie to do wiosny. A na razie biorą. W kolejny piątek znów jestem nad wodą. Udało mi się wyrwać wcześniej i zaczynam tuż po 15.00. Temperatura wyraźnie niższa, bo tylko 13 stopni, ale powietrze „miękkie”, łagodne przy zdecydowanie zachodniej cyrkulacji i dość silnym wietrze z tego kierunku. Ciśnienie bez zmian od tygodnia. Średnie dla mojego regionu.Panuje duże zachmurzenie, jednak jakieś zamglone smugi przebijają się od czasu do czasu. Krajobraz Czytaj więcej [...]