Ponton – by się nim cieszyć… [cz.II]

Od razu powiem, że jeżeli mam czas, to preferuję wiosła i jeszcze raz wiosła. Pomijam, że lubię tego rodzaju wysiłek. Inaczej sprawa wygląda przy pontonach motorowych - pływanie na nich tylko na wiosłach jest irytujące. Są powolne i niezgrabne. Zwykły, dobrze wyprofilowany ponton wiosłowy z całym ekwipunkiem o wadze z pasażerem, nie przekraczającej 100-120kg, przy bezwietrznej pogodzie po wodzie stojącej przemieszcza się bez wysiłku z prędkością 3km/h. Jak się zaweźmiemy, osiągniemy, jak pokazuje GPS - 5km/h. Dużo zależy tu od wiosła i jego pióra. Osobiście wolę pióro krótsze i szersze. Ale to może przyzwyczajenie. Gdybym wiedział, lub miał możliwość sprawdzenia w praktyce, tego, co napisze poniżej, to albo od razu kupiłbym ponton motorowy pod silnik, albo poprzestał bym na wiosłowym z założeniem, że pływam tylko na wiosłach [o tym, że w moim przypadku świadomie zrezygnowałem z silnika elektrycznego piszę poniżej]. Tak czy inaczej Czytaj więcej [...]