Długi weekend – część II

29 kwietnia Jak pewnie wiecie, lato rozgościło się na całego. Jakiekolwiek nie do końca normalne temperatury dla danej pory roku, na ogół nie sprzyjają nam – wędkarzom. Może zimą jest ciut inaczej, bo tu zdecydowany skok temperatur w górę, ożywia nieco, stalowo-szare nurty…Tutaj można mi zarzucić, że przecież bywały różne majowe weekendy, upalne także. Zgadzam się, z tym, że czym innym jest skok z 15 stopni na 30, a czym innym harmonijne przechodzenie z temperatur – nazwijmy je wiosennymi, do letnich. Ostatnie dwie akcje nad wodą z mało zadowalającymi mnie wynikami, spowodowały, że odpuściłem wielką rzekę, uznając, iż ruski wyż, który zawisł nad nami, podtrzyma karpiowate drapieżniki w nadąsanym nastroju. Mając dosyć upału ruszyłem na pstrągi. Są to moim zdaniem, ryby najmniej podatne na warunki pogodowe. Oczywiście, totalna lampa i realnie odczuwalne 30 stopni, studzi kropkowańce, ale znacznie, znacznie mniej niż rozkapryszone jazie Czytaj więcej [...]