Mój styl pstrągowania

Poniżej będzie znów w temacie pstrągów. Wiem, wiem, niektórych może to nudzić. Przecież już kwiecień i wg wszystkich wyjadaczy nizinnych jazie, klenie… Oczywiście, byłem w ostatnią sobotę na jaziach – nie brały, ale coś jednak się działo. Opiszę za parę dni. Na początku, jak powstawała ta strona, to trochę się bałem, że momentami braknie mi tematów do pisania. W obecnej chwili, a rzecz tak na serio, funkcjonuje dopiero cztery miesiące, mam nadmiar pomysłów, a to za sprawą Waszych materiałów czy podpowiedzi. Bardzo za nie wszystkim dziękuję. Wracając do pierwszej myśli [o pstrągach], to otrzymałem kilkanaście zapytań o moje sposoby na potokowce. Opowiem o moim podejściu do tematu, ale mam nadzieję, że rzuciliście okiem na mojego, hmm…największego pstrąga. Z pewnością nie jestem żadnym autorytetem. Dlatego, mam nadzieję - nie wyśmieją mnie Ci, którzy faktycznie mają się czym pochwalić, a i początkujący, jeszcze mniej niż Czytaj więcej [...]